"Tylko tu i teraz" jest kontynuacją powieści "Tylko dla dorosłych". Po powrocie z przeszłości Klara nie potrafi dojść do siebie - wszystko wydaje się szare, przygnębiające a samotność oraz niemożliwość podzielenia się swoimi przeżyciami pcha kobietę w objęcia depresji. Na dodatek kobieta zostaje ranna w wypadku samochodowym. Jednakże pobyt w szpitalu wbrew pozorom staje się przełomem w pogrążonej w beznadziei codzienności kobiety. Lekarz, który opiekuje się Klarą, okazuje się bowiem sobowtórem Konstantego, kochanka z XIX w. Czyżby los uśmiechnął się do kobiety i postawił na jej drodze we właściwym miejscu i czasie odpowiedniego mężczyznę? Tym bardziej, że Klara również wzbudziła zainteresowanie zabieganego lekarza. Aczkolwiek zawirowania z czasem trwają i Klara ponownie ląduje w gorsecie i u boku ukochanego…
Kreacja postaci pozostawia wiele do życzenia - Konstanty to młody, niezaspokojony buhaj, Klara to totalna niemota a o reszcie przyjaciółek, które są egoistycznymi krowami nie wspomnę. Ale też wychodzę z założenia, że większość ludzi posiada takie przywary, może więc odwzorowanie bohaterów w książce jest właściwe i powinno skłonić nasz do refleksji.
Cóż, myślę, że potrzebne są powieści niższych lotów, by docenić te z półki bardziej ambitnych. Sama historia nie byłaby zła, gdyby druga część miłosnych przygód Klary nie była naszpikowana groteską, absurdem i bardzo szybką akcją na końcowych kartkach, które na potęgę spłyciły już i tak mało głęboką powieść. Jednak przeczytałam całą książkę, zatem nie była to jednostka dramatyczna. Uznaję "Tylko tu i teraz" za całkiem znośny przerywnik w zabieganej codzienności. Pozycja ta bowiem na swój sposób jest optymistyczna, a szczypta optymizmu zawsze jest mile widziana.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
Nina Majewska-Brown, "Tylko tu i teraz", Burda Książki, Warszawa 2019
Komentarze