Sue James to młoda Polka, studentka prestiżowej uczelni MIT w Stanach Zjednoczonych. Dziewczyna jest bardzo ambitna i utalentowana, utrzymuje się ze stypendium i grantów na badania. Na pierwszych stronach powieści zastajemy bohaterkę świętującą swój kolejny sukces wraz z grupką przyjaciół. Dowiadujemy się, że Sue otrzymała nagrodę za swój projekt oraz kolejne dofinansowanie na badania. Impreza przebiega w świetnej atmosferze do momentu, kiedy arogancki i bogaty Noah – jeden z przyjaciół Sue – zaczyna się do niej przystawiać. Dziewczyna ucieka i w panice ukrywa się na jednym z jachtów. Zmęczona zasypia, a budząc się rano przeżywa ogromne zaskoczenie. Niefortunnie okazuje się, że łódź należy do niebezpiecznego gangstera...
Debiut literacki Karoliny Agaty Sochy z pozoru przypomina kolejną kalkę słynnego „Greya”, jest to jednak książka inna niż pozostałe. Po pierwsze, główna bohaterka nie jest słodką i naiwną panną. Sue daje się poznać jako nieposkromiona i waleczna dziewczyna z niewyparzonym językiem. Nie zakochuje się w bogaczu od pierwszego wejrzenia, jak w wielu powieściach tego typu, a wręcz przeciwnie. Młoda studentka przeciwstawia się bezwzględnemu Russellowi, wielokrotnie próbuje uciec i robi wszystko, by ostudzić jego zamiary. Po drugie, gangster nie od razu jest zainteresowany dziewczyną. Z początku milioner podejrzewa, że Sue może być szpiegiem. Gdy jednak to się nie potwierdza, postanawia mimo to dalej ją przetrzymywać, bo uznaje, że kobieta może mu się przydać. Groźbą zmusza ją do kłamstw przed przyjaciółmi i ślubu z nim. Mężczyzna nie jest obojętny na urodę Sue. Wielokrotnie próbuje ją zgwałcić, z czasem jednak zmienia swoją postawę i zyskuje przychylność czytelnika.
„Ucieczka w zniewolenie” to powieść, która wciąga i intryguje. Wiele zwrotów akcji i nieoczywistych zachowań bohaterów sprawia, że trudno oderwać się od lektury. Cała historia rozgrywa się na tle mafijnych powiązań, co dodaje jej unikatowości i tajemniczości. Autorka przedstawia wydarzenia z dwóch perspektyw – Sue i Russella. Jest to często stosowany zabieg, który przybliża czytelnikowi odczucia głównych bohaterów i pomaga zrozumieć kierujące nimi pobudki. Jednakże w wydaniu Karoliny Agaty Sochy osobiście nie przypadł mi do gustu. Literalnie powielane dialogi sztucznie wydłużają książkę i spowalniają akcję. Mieszane uczucia wzbudza także zakończenie powieści. Dla wielu czytelników będzie to ogromne zaskoczenie, co jest na plus, lecz w ogólnym ujęciu jest mało wiarygodne. Pomimo niedociągnięć, „Ucieczka w zniewolenie” to niebanalna pozycja, wprowadzająca na rynek coś świeżego. Z pewnością spodoba się fanom erotyków pokroju „50 twarzy Greya”, a także czytelnikom poszukującym czegoś nowego.
Joanna Puternicka
(joanna.puternicka@dlalejdis.pl)
Karolina Agata Socha, „Ucieczka w zniewolenie”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2020.
Komentarze