Uczucia nigdy nie gasną?

Recenzja książki „Żona_22”.
„Żona_22” to ciepła, współczesna powieść, ale nie brak tu ważnych tematów skrytych pod humorystycznym płaszczykiem.

Początek historii zaserwowanej przez Melanie Gideon wcale nie zapowiada, że staniemy się uczestnikami takiej czytelniczej uczty, wybornie osadzonej we współczesności. Z każdą kolejną stroną doświadczamy jednak siły innowacji, które dały nam obecne czasy. Internet, Facebook, maile, Iphone... Wszystko to stanowi integralną część życia głównej bohaterki Alice Buckle i jej rodziny. Ba! Momentami częściej dowiadują się czegoś o sobie właśnie z Sieci, niż z codziennych rozmów, bo te jakoś zaczęły zanikać. To jednak nic w porównaniu z tym, co tak naprawdę trapi bohaterkę „Żony_22”. Alice bowiem zaczyna się źle czuć we własnym małżeństwie. Czuje, że oddalają się od siebie z Williamem. Kiedy więc dostaje propozycję wzięcia udziału w anonimowym badaniu na temat małżeństwa, zgadza się.

To swego rodzaju terapia dla zagubionej Alice, mimowolny powrót wspomnień związanych z Williamem, rozliczenie z tego, co było dobre, a co złe. Tylko gdzieś po drodze Alice gubi się jeszcze bardziej. W przydzielonym jej na czas projektu asystencie nagle odnajduje bratnią duszę. Mężczyznę, który ją słucha i rozumie, a o czym jej małżonek już dawno zapomniał. Czy to tylko magia internetu, czy rzeczywiście coś jest na rzeczy? Do czego jest zdolna zagubiona i zapętlona w swoich uczuciach kobieta? Warto się przekonać, sięgając po „Żonę_22.”

„Żona_22” to nie tylko książka o kondycji małżeństwa z 20-letnim stażem i współczesnej rodziny, choć wątek ten dominuje. To także lektura o pewnym rodzaju samotności, jakiej można doświadczyć tylko w związku, o potrzebie bycia dostrzeganą i kochaną. I wreszcie to opowieść osadzona mocno we współczesności, dlatego siłą rzeczy w głowie kłębią się pytania dotyczące wpływu rozmaitych nowinek technologicznych na nasze życie. W jaki stopniu zastępują zwykłe kontakty międzyludzkie i czy mogą je zastąpić całkowicie?

Nie będę ukrywać, że powieść Melanie Gideon czyta się znakomicie. To przyjemna, lekka lektura, która pozwala się zrelaksować w trakcie, ale po jej zakończeniu refleksja przychodzi mimowolnie.

Katarzyna Stec
(kultura@dlalejdis.pl)

Melanie Gideon, „Żona_22”, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat