Czy zawsze warto grzebać w tajemniczej przeszłości swojej rodziny? Co, jeżeli ceną jest wypuszczenie czegoś więcej niż przysłowiowego trupa z szafy? I jak przeszłość wpłynie na teraźniejszość i przyszłość?
Amerykanka, Suzie Baker, w lodowcu Mont Blanc poszukuje wraku samolotu, w którym pragnie odnaleźć dokument pozwalający oczyścić imię jej rodziny. A konkretnie babki ostarżonej o zdradę stanu. Bohaterka nie wierzy, że były ku temu prawdziwe powody. I zrobi wszystko, łącznie z nauką wspinaczki górskiej, by to udowodnić. Odnalezienie przez nią zaginionych w śniegu materiałów nie uchodzi uwadze amerykańskich tajnych służb.
Suzie naraża się na śmiertelne niebezpieczeństwo, a w wirze wydarzeń nie da się stwierdzić, kto jest przyjacielem, a kto knuje za jej plecami. Nie przestaje jednak prowadzić swojego prywatnego śledztwa, którego celem jest ukazanie prawdy o babce. Niespodziewanie, bo w dosyć skomplikowanych okolicznościach (które warto, by czytelnik odkrył samodzielnie), otrzymuje profesjonalną pomoc od reportera śledczego, Andrew Stilmana. Nie dość, że teraz oboje muszą się zderzyć ze złowrogimi przeciwnikami, to dziennikarz stara się pokonać również własne demony. Nie będzie łatwo.
Oprócz pogoni za przeszłością rodziny Suzie, czytelnik ma okazję poznać pracę dziennikarza. Odwiedza razem z nim redakcję, przesiaduje w bibliotece w poszukiwaniu informacji i... inspiracji. Dowiaduje się, jak dobre relacje ze współpracownikami pomagają w otrzymaniu niemożliwych do zdobycia danych, a jak te złe utrudniają działania. Razem z Andrew czytelnik zmaga się z alkoholowym uzależnieniem i niedawnym rozstaniem z żoną. Czy w tym wszystkim jest szansa na uczucie pomiędzy Andrew i Suzie?
Marc Levy stworzył historię niezwykłą i dwoje wyrazistych bohaterów. W książce nie czuje się, że konkurują oni o uwagę czytelnika, a wspólnie pracują nad przyciągnięciem jego wzroku i myśli, aż do ostatniej kartki. Ta harmonia w przypadku dwóch różnych osobowości może być trudna do osiągnięcia, autor osiągnął jednak tutaj mistrzostwo. Mieszanka sensacji, politycznych wątków z dodatkiem nieoczywistego romansu podana w ciekawej postaci zachęca do bliższego przyjrzenia się pozostałym pozycjom pisarza.
Książkę pochłonęłam jednej nocy i nim się obejrzałam, patrzyłam na tylną okładkę w poszukiwaniu dalszych losów Suzie i Andrew. Warto wspomnieć, że Andrew jest bohaterem innej książki tego autora, więc jest szansa na kolejną porcję wciągających historii. Na pewno z niej skorzystam.
Katarzyna Kolibabska
(katarzyna.kolibabska@dlalejdis.pl)
Marc Levy, „Uczucie silniejsze od strachu”, Warszawa, Wydawnictwo Albatros, 2015
Komentarze