Układy i układziki

Recenzja książki „Układ z Panem Bogiem”.
„Układ z Panem Bogiem” to intrygujące studium ludzkiej psychiki.

Ciekawa okładka zachęca do sięgnięcia po książkę. Połowa kobiecej twarzy,  niemal nakazuje nam otworzyć powieść i sprawdzić, jaka jest jej druga strona. Jeszcze bardziej intryguje sam tytuł - z Bogiem przecież układów się nie zawiera. To przecież niemalże bluźnierstwo!

Krystyna jest typową artystką – zadufaną w sobie, nie potrafiącą odnaleźć się w rzeczywistości i nie potrafiącą tej rzeczywistości przyjąć do wiadomości. Zamyka się w swojej sztuce i żyje jakby obok wszystkiego. Nie dostrzega męża, teściowej i córki, której wręcz nienawidzi. Nie kocha, nie akceptuje. W Kamilce widzi jedynie chorą istotę, którą trzeba (!), bo tego wymaga społeczeństwo, się zaopiekować i zapewnić odpowiednie warunki życia. Od swojej codzienności ucieka w malarstwo, sztukę i ramiona innego mężczyzny. Dopiero pewien wypadek uświadamia Krystynie, że Kamilka to naprawdę jej córka, dziecko, które kocha najbardziej na świecie. Kocha na tyle mocno, że zawiera specyficzny pakt z Bogiem.

Oprócz postaci głównej bohaterki, na zainteresowanie zasługuje również Robert. Ba! Jestem nawet skłonna powiedzieć, że to właśnie on jest bardziej interesującym bohaterem. Jego walka o zaistnienie w świecie literackim, przekonanie o talencie i pogarda dla wszystkich tych, którzy w jego twórczości widzą niedociągnięcia, sprawia,  że właśnie on wysuwał mi się na plan pierwszy.

„Układ z Panem Bogiem” to intrygujące studium ludzkiej psychiki. Ukazuje specyficzną osobowość artysty, który w swojej sztuce widzi swoje życie. Sztukę traktuje jak rodzinę i byt idealny. Sztukę kocha na tyle, że powoduje ona niemal szaleństwo.

Język powieści jest barwny i obrazowy, ale nie do końca pasowała mi sama narracja bez żadnych dialogów. Myślę, że krótkie rozmowy pomiędzy bohaterami ożywiłyby relacje międzyludzkie, a i czytelnikowi pozwoliłyby na chwilę odpoczynku od, czasem denerwujących, przemyśleń głównej bohaterki.

Kopsik prowadzi czytelnika przez rzeczywistość, którą pozwala mu samemu ocenić, nic nie podpowiada i nie ocenia. Zderza poetycki, alegoryczny język z brzydotą i realizmem. Wydaje się, że w powieści nie ma zbędnych słów i opisów. Tak, jakby autorka przemyślała wszystko dokładnie od początku do końca, nie pozwalając sobie na żadną improwizację.

„Układ z Panem Bogiem” spodoba się tym wszystkim, którzy lubią psychologiczne aspekty ludzkiego życia. Dla mnie momentami książka była męcząca, a główna bohaterka irytująca, ale mimo niedociągnięć, polecam ją wszystkim, którzy lubią coś ambitniejszego i zmuszającego do przemyśleń.

Anna Otlik
(anna.otlik@dlalejdis.pl)

Ewa Kopsik, „Układ z Panem Bogiem”, Replika 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat