Tayo Mezer to dziesięciolatek, który staje na progu domu zastępczego doświadczonej Cathy Glass. Okazuje się, że o chłopcu nie ma żadnych informacji prócz tego, co jego matka, Minty, jest w stanie z siebie wydusić, gdy trzeźwieje. Szybko wychodzi na jaw, że chłopiec jest rasy mieszanej, czego jego matka szczerze nienawidzi; że przebywa w kraju od kilku lat, a także – nigdy nie był u lekarza i nie mieszkał nigdzie dłużej niż kilka tygodni. Tułając się z matką alkoholiczką i prostytutką po squatach, opuszczonych domach, będąc podrzucanym do rozmaitych domów pełnych obcych ludzi – zachował jednak powagę i maniery nietypowe wręcz dla chłopca w jego wieku. Kim jest tajemniczy ojciec, o którym Tayo coraz częściej mówi? Czy faktycznie mieszkał kiedyś w Nigerii? Jaka jest jego historia?
Książki Cathy Glass mają niezwykły charakter, bo pisane są na podstawie prawdziwych historii. Cathy Glass to w rzeczywistości kobieta prowadząca rodzinny dom zastępczy dla nagłych przypadków. Historie jej podopiecznych, oprawione w literackie ramy, doskonale poruszają serca i tym bardziej pozostają w pamięci, że są po prostu bardzo realne. Wraz z Cathy możemy cieszyć się małymi sukcesami jej podopiecznych, walczyć ze złym traktowaniem czy nieodpowiedzialnymi rodzicami. Rzadko kiedy jednak trafiamy na historię tak poruszającą, jak ta.
Dodatkową zaletą książki „Ukryty”, jak i innych książek Cathy Glass, jest przypisek o realiach dotyczących opieki społecznej. Takich dzieci jak Tayo – nielegalnie przebywających na terenie kraju, pracujących w niebezpiecznych fabrykach, ale i mających gorszy los, bo będących np. w domach publicznych – jest wiele. Nikt się o nie specjalnie nie troszczy, bo i nie ma jak. Nawet w przypadku dzieci porwanych rodzina nie jest w stanie znaleźć swojego malucha, bo nie jest on nigdzie zarejestrowany i brak o nim jakichkolwiek informacji. Dzięki „Ukrytemu” jesteśmy w stanie wejść w realia tego świata, i zazwyczaj sami łapiemy się za głowę, mając świadomość cierpienia tych dzieci.
Opowieść Cathy Glass pisana jest językiem, który sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, nawet mimo nieprzyjemnych, opisywanych zdarzeń. Czytelnicy spodziewający się bardzo żywej akcji raczej będą zawiedzeni, ale nie znaczy to, że książka jest nudna – wręcz przeciwnie, pokazuje rzeczy prawdziwe, a przez to wciąga jeszcze bardziej, prezentując zwroty akcji, które pisze życie, a których nikt z nas by się nie spodziewał.
Książkę „Ukryty” poleciłabym w zasadzie każdemu, bez względu na płeć, wiek czy przekonania. To doskonała opowieść o uprzedzeniach rasowych, trudach opieki społecznej, cierpieniu dzieci oraz tym, jak łatwo jest złamać ich przyszłość oraz całe życie. To jednocześnie opowieść o nadziei, miłości i trosce, której w wielu przypadkach nie znajdują w sobie rodzice, a jest w stanie wykrzesać dla każdego potrzebującego zupełnie obca osoba.
Paulina Dudek
(paulina.dudek@dlalejdis.pl)
Cathy Glass, „Ukryty”, Warszawa, MUZA SA, 2014
Komentarze