Policja znajduje zwłoki nauczycielki w miejscowym parku. Śledztwo wykazuje, że jej ostatnim chwilom życia towarzyszył strach, ale i walka o przetrwanie. Pod osłoną nocy, w ciemnym i mrocznym parku wydała ostatnie tchnienie. Dodatkowo przy ofierze zostaje znaleziony motyl, pospolity gatunek rusałki pokrzywnika. Kolejne morderstwa i kolejne gatunki znalezione przy ofiarach sugerują, że zbrodni dokonuje seryjny morderca. Pojawia się wiele pytań, co nim kieruje i przede wszystkim o czym świadczą motyle znalezione przy ofiarach? Ktoś je kochał, hodował lub po prostu złapał?
„Umwelt” to nie tylko zawiła zagadka z nieoczywistym zakończeniem. To także próba wejścia w chory umysł sprawcy, pojawiające się majaki schizofrenika idealnie budują napięcie. Książka przywołuje skojarzenia ze zbrodniami z „Milczenia owiec”. Nie tylko okładka nawiązuje do popularnego motywu, ale także larwy motyli zostawiane przy ofiarach. Na szczęście na tym koniec inspiracji, bo Przemysław Żarski buduje duszną, mroczną i psychologiczną zagadkę już na własnych zasadach, zaczynając od detektywa Bergera, który jest mocną, męską i wyrazistą postacią. Na pewno wyróżnia się na tle innych policjantów. Niedawno stracił żonę i jeszcze nie uporał się ze stratą. Dodatkowo poszukuje prawdy i próbuje zrozumieć, jak może działać chory umysł sprawcy. Wykorzystuje wyjaśnienie teorii niemieckiego biologa, Jacoba von Uexkülla dotyczącego subiektywnego postrzegania otoczenia przez różne gatunki, co w dużej mierze wpływa na ich zachowanie. „To świat przypisany do konkretnego podmiotu, może mieć wpływ na nasze sny i podświadomość. I odwrotnie”. Wyjaśnia to na przykładzie motyli, które mają wzory na skrzydłach widziane tylko przez niektóre gatunki. Wtedy pojawia się wątpliwość czy istnieją w rzeczywistości ,czy też nie?
To kolejny głos w sprawie polskiego kryminału, zaraz po ciekawej serii Roberta Małeckiego. Powieść to klasyczna forma, w której ścigają się inteligentny zabójca i uparty detektyw. Każdy z nich broni swoich racji i walczy do końca. Jedyne zastrzeżenie można mieć do samego zakończenia. Powinno być mocniejsze, bardziej wyraziste, bo po tak zbudowanej akcji jest lekko rozmyte na tle całości. Przemysław Żarki buduje napięcie wokół kolejnych, makabrycznych zbrodni; podsyca je halucynacjami i interesującym rysem psychologicznym zabójcy jak i samego detektywa. Bardzo udany debiut. Polecam.
Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)
Przemysław Żarski, Umwelt, 2018, Wydawnictwo Akurat, Warszawa.
Komentarze