Jeżeli jednak mimo to, nadal nie macie pojęcia czym są gry fabularne, lub chcecie poszerzyć swoją widzę na ich temat – ta książka jest zdecydowanie dla Was.
„Upadek smoka” zabiera nas w podróż w czasie, do momentu gdy w pewnej piwnicy powstała firma TSR odpowiedzialna za ogromny sukces Dungeons & Dragons. Dzięki niej, już w latach siedemdziesiątych, geeki na całym świecie mogły oddawać się rozrywce budowania swoich narracji. Gary Gygax i Dave Arneson postawili na mocno niepewny produkt, ale już na samym początku gra odniosła spektakularny sukces: jej twórcy mogli rozbudowywać markę, poszerzać ją o kolejne dodatki, zdobywać kolejne media. Wydawało się, że nic nie zagraża tak potężnemu i popularnemu przedsięwzięciu. Riggs pokazuje jednak doskonale, jak szereg nietrafionych decyzji i zbytnia pewność siebie doprowadziły do upadku firmy, która zdawała się być liderem nie do pobicia w swojej kategorii.
Autor od początku nie ukrywa, że sam jest ogromnym fanem gry i tak też opisuje historię firmy oraz ludzi odpowiedzialnych za sukces D&D. Na szczęście jest też rzetelnym dziennikarzem i jakoś udaje mu się połączyć to w jednej książce. Tam gdzie jest miejsce na zachwyty, dostajemy je. Ale tam, gdzie trzeba dokonać rzetelnej analizy faktów, które stały za doprowadzeniem firmy na krawędź bankructwa Riggs staje na wysokości zadania i dostarcza nam fachowej wiedzy z pogranicza marketingu i zarządzania firmą.
Całość stanowi kompetentne opracowanie, dzięki któremu poznajemy całą rzesze twórców stojących za sukcesem TSR: nie tylko pomysłodawców, ale także grafików, pisarzy, marketingowców, redaktorów; wszystkich, którzy sprawili, że mała firma wyszła z piwnicy na światowe rynki. Warto odnotować choćby nazwiska grafików, by móc przejrzeć w Internecie ich prace. Autorowi udało się nie tylko oddać swoją miłość do RPG, ale także stworzyć zgrabną historię o talencie, który w pewnym momencie przegrywa z chciwością.
„Upadek smoka” wart jest lektury, nawet jeżeli dla większości czytelników będzie to nieco hermetyczna pozycja, ale wychodzenie z czytelniczej strefy komfortu w tym przypadku zaowocuje przyswojeniem naprawdę wartościowych faktów, nawet jeżeli pozornie skierowanych tylko do geeków. Pewne rzeczy są jednak uniwersalne i należy do nich niewątpliwie pasja oraz tendencja do popełniania błędów, a tego jest w tej książce naprawdę sporo.
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
Ben Riggs, „Upadek smoka. Tajemna historia Dungeons & Dragons”, Zysk i S-ka, Warszawa 2023
Komentarze