Tabitha Farrar to kobieta, której prawdopodobnie nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć raz szukał w zagranicznych mediach internetowych pomocy w zaburzeniach odżywiania dla siebie lub bliskiej osoby. Jeżeli jednak nie jesteś tym kimś, pozwól, że Ci ją przedstawię. Farrar jest coachką wspierającą klientki w wychodzeniu z restrykcyjnych zaburzeń odżywiania (niestety brakuje lepszego tłumaczenia terminu recovery coach). Jest też, co szczególnie ważne, weteranką anoreksji trwającej ponad dziesięć lat. Odkąd wyswobodziła się ze szponów choroby, pomaga innym. Prowadzi blog, nagrywa krótkie wideo samopomocowe na YouTube i sporadycznie wydaje książki, w których zbiera i kondensuje wiedzę przekazywaną w internecie. Jedną z tych książek jest właśnie „Uwolnij mózg od zaburzeń odżywiania. Jak zmienić nawyki i przestać się bać przyrostu wagi”.
Metoda wychodzenia z anoreksji i innych restrykcyjnych zaburzeń odżywiania propagowana przez Farrar może wydawać się, i dla wielu osób jest, kontrowersyjna. Zaprzestać angażowania się w jakąkolwiek aktywność fizyczną ze spacerami włącznie? Usiąść na kanapie i jeść, na dodatek dużo i bez ograniczeń pod względem rodzaju i składu? Na to nie pójdzie żaden lekarz albo przynajmniej mało który. Tyle że to działa, bo jak wykazał chociażby eksperyment głodowy w Minnesocie, wygłodzone ciało – czyli ciało po restrykcyjnej diecie i nadużywaniu aktywności fizycznej – potrzebuje odpoczynku i jedzenia. Dużo odpoczynku. I dużo jedzenia. W zaburzeniach odżywiania dochodzi do tego trzeci element: rehabilitacja neuronalna, czyli zmiana obecnych, szkodliwych ścieżek neuronalnych na nowe, wspierające zdrowie. O tym również pisze Farrar.
Poradnik i zarazem workbook „Uwolnij mózg od zaburzeń odżywiania” nie jest dla każdego, ponieważ metoda Farrar nie jest dla każdego. Przede wszystkim trzeba być na nią gotowym, a przynajmniej na tyle, na ile kiedykolwiek da się być gotowym na walkę z zaburzeniami odżywiania. Może powinnam napisać po prostu: być zmotywowanym i zaangażowanym, skłonnym do robienia rzeczy, które będą sprawiać znaczny dyskomfort i wywoływać lęk. To właśnie odważne działanie pomimo lęku zmienia ścieżki neuronalne, czyli zmienia sposób myślenia z dyktowanego przez chorobę na zdrowy, oparty na wolnym wyborze.
No dobrze, ale skoro mam po prostu przestać się ruszać, zacząć jeść dużo i bez ograniczeń i stawiać czoła lękowi w oczekiwaniu na zmianę sposobu myślenia, po co mi workbook? Świetnie, że pytasz! Jeżeli kiedykolwiek podchodziłaś do walki z zaburzeniami odżywiania, doskonale wiesz, jakie to trudne. Mało powiedziane: wydaje się, że wręcz niemożliwe! Dlatego w tym szalenie trudnym, pełnym głośnych myśli i przytłaczających emocji czasie warto mieć pod ręką coś, co pomaga. Co naprawdę pomaga. Jeżeli nie chcesz lub nie możesz korzystać ze wsparcia specjalisty albo poza profesjonalnym wsparciem potrzebujesz dodatkowej pomocy, wykorzystaj workbook „Uwolnij mózg od zaburzeń odżywiania”. Poza tym jest to poradnik, więc jeżeli nie przekopałaś jeszcze połowy internetu w poszukiwaniu informacji na temat tego, co się dzieje z Twoim umysłem i ciałem, kiedy chorujesz, książka uzupełni Twoją wiedzę. Ze względu na brak wykształcenia medycznego Farrar pisze prosto i używa metafor – łatwo ją zrozumieć.
Na koniec chcę Cię zostawić z jedną myślą: treści Farrar ratują życie – piszę to z pełną odpowiedzialnością.
Olga Kublik
Tabitha Farrar, „Uwolnij mózg od zaburzeń odżywiania. Jak zmienić nawyki i przestać się bać przyrostu wagi”, CoJaNaTo, Warszawa, 2025.