„Uwolnij mnie” - recenzja

Recenzja książki „Uwolnij mnie”.
Czy w układzie pełnym zasad i czystego nieposkromionego seksu znajdzie się miejsce na prawdziwą miłość? Czy można tak bardzo chcieć drugiej osoby, a jednocześnie jej nie kochać?

Gwen Anders nigdy nie miała łatwego życia, ciągły strach o swoje bezpieczeństwo i swojego rodzeństwa sprawiło, że zamknęła się w sobie i zamknęła się na miłość? Zza muru, który sobie wybudowała, obserwuje świat, jaki ją otacza, i na który nie chce się otworzyć. Z pozoru prowadzi ciekawe i spokojne życie, jako menager topowego nowojorskiego klubu nocnego, w którym się spełnia zawodowo. W swoim życiu nie miała żadnego mężczyzny na stałe, tylko przelotne romanse. Gwen nie wieży w miłość, nie wierzy, że ona istnieje, i że ją może ona spotkać. To się zmienia, gdy poznaje młodego, bogatego biznesmena JC, który proponuje jej pewnego rodzaju układ pełny zmysłowych doznań i nieskrępowanych zabaw.

Zdecydowanie nie jest to następna książka typu Pięćdziesiąt twarzy Greya E.L. James, jest o wiele lepsza. Sięgnęłam po książkę „Uwolnij mnie” z czystej ciekawości, zaintrygowało mnie to czy można napisać erotyk, który wciągnie mnie w świat zmysłowości jednocześnie niebędącym wulgarnym bądź nudnym. Niby sam seks, a w powietrzu wyczuwa się wielkie uczucia, którymi darzą się bohaterowie książki, Laurelin Paige. JC jak i Gwen poprzez seks chcą zapomnieć o swoich zmartwieniach i problemach, a zasady, które zostają przez nich wcześniej ustalone mają im dać uczucie bezpieczeństwa i prywatności. Książka od samego początku kipi erotyzmem i pożądaniem. Czytając „Uwolnij mnie”, każda kobieta wyobraża sobie, że to ona jest bohaterką tej książki, w tym również i ja. Można przeżyć zmysłową przygodę, która i nas uwolni, a nie tylko bohaterów tej książki.

Moje przeczucie, co do tego utworu mnie nie zawiodło, książka jest niesamowicie porywająca i wciągająca. Oprócz tego, że jest niezwykle sensualna i erotyczna to kryje w sobie miłość, która ma szanse się spełnić, gdy tylko Gwen i JC na to pozwolą. Czytając tę książkę czułam dreszcze przebiegające mi po ciele i miałam ochotę na więcej. Jeśli chcesz przeżyć przygodę pełną niesamowitych doznań i erotycznych epizodów sięgnij po książkę „Uwolnij mnie”. Nutka zmysłowości, pożądanie i piękna para, to doskonała receptura na dobrą i wciągającą książkę w zimne wieczory pod kocykiem z lampką czerwonego wytrawnego wina. Jeśli chcesz podnieść nieco temperaturę w jesienne wieczory sięgnij po tą książkę, na pewno cię rozgrzeje.

Anna Biernacka
(anna.biernacka@dlalejdis.pl)

Laurelin Paige, „Uwolnij mnie”, Białystok, Wydawnictwo Kobiece, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat