„W moje strony” – recenzja

Recenzja książki „W moje strony”.
„W moje strony” to książka dosyć nietypowa dla dorobku literackiego Joanny Bator, bo stanowiąca zapis trzech wykładów pisarki, prezentowanych podczas Łódzkich Wykładów z Poetyki.

Do wykładów Bator  dołączono także literaturę kontekstową, dzięki czemu mamy okazję spojrzeć na dorobek twórczy pisarki poprzez różnorodne teksty literaturoznawczyń, kulturoznawczyń, a także twórczość  aktywistek. Daje to niepowtarzalną okazję do przyjrzenia się dorobkowi autorki z różnych perspektyw, opierając się na różnorodnych inspiracjach i źródłach.

Najnowsza książka to prawdziwa mapa myśli, gdzie poprzez trzy wykłady, będące swoistymi esejami, pisarka daje nam wgląd w proces twórczy i zabiera nas w niepowtarzalną podróż w głąb umysłu pisarza. Przyglądamy się, jakimi ścieżkami kroczy wyobraźnia autorska, dowiadujemy się, skąd brać natchnienie, jakie czynniki działają motywująco, a jakie demotywująco. Inspiracje literackie mieszają się ze wspomnieniami, a historie podróży przeplata refleksja społeczna.

„W moje strony”, to lektura wymagająca. Nie jest to książka do połknięcia w przysłowiowe jedno popołudnie i to pomimo niewielkiej objętości. Całość nie jest pobłażliwa dla pośpiechu, nieuwagi. To literatura, która zmusza do koncentracji, skupienia się na słowach, obrazach, które te słowa niosą. Wymagająca, ale także niezwykle satysfakcjonująca. Motywy, które przewijają się poprzez kolejne strony to namysł nad wyobraźnią, ale także lekcja dotycząca funkcjonowania współczucia we współczesnym świecie, troski o drugiego człowieka, ale także czułego traktowania samego siebie.

Każdy z tych trzech esejów to prawdziwa literacka podróż: wypełniona słowami, kontekstami oraz  odniesieniami do lektur. To także zaproszenie do snucia rozważań, pochylenia się nad zagadnieniami, które być może umykają nam w codzienności. Szczególnie cenne wydają mi się dociekania nad empatią, traktowaną niemalże jak filozoficzna postawa, tak istotna we współczesnym społeczeństwie, które, w odczuciu autorki, traktuje te kwestie marginalnie.

Najnowsze książka Joanny Bator nie jest pozycją dla każdego, ale zdecydowanie jest pozycją wartą uwagi dla tych, którzy cenią sobie w literaturze wyzwania, traktując ją jako punkt wyjścia do przemyśleń, retrospekcji czy też intelektualnego wyzwania. To literatura, która zadaje pytania, ale nie daje recepty.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Joanna Bator, „W moje strony”, Wydawnictwo Znak, Kraków, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat