William Warwick nie zwalnia tempa, a przełożeni ciągle stawiają przed nim zadania, które największych twardzieli mogą przyprawić o ból głowy. Tym razem ekipa detektywa Warwicka musi zbadać przejrzystość działania Wydziału Ochrony Członków Rodziny Królewskiej. Przełożeni uważają, że dochodzi tam do sporych nadużyć. Ross Hogan otrzymuje najbardziej odpowiedzialne zadanie – będzie osobistym ochroniarzem kobiety, którą społeczeństwo brytyjskie kocha, ubóstwia i podziwia. Jak można się domyślić, Lady Di nie będzie wdzięcznym obiektem do ochrony, więc Hogana czeka mnóstwo nowych wyzwań i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
W międzyczasie Jeffrey Archer kontynuuje wątek Milesa Faulknera, który niezmiennie zaskakuje swoją przenikliwością, przebiegłością i inteligencją. Faulkner musi rozegrać, być może, najważniejszą partię szachów w swoim życiu, rozpoznać przyjaciół i wrogów, wybrać osoby, których obdarzy zaufaniem. Czy jego wybory okażą się trafne, a może tym razem nie uda mu się wyjść z tarapatów bez szwanku?
Jeśli czytaliście poprzednie książki tej serii i byliście zadowoleni, to również „W następnej kolejności” przypadnie wam do gustu. Jeffrey Archer unika wulgaryzmów, w akcję wplata elementy humorystyczne, a tym razem postawił również na sporą dawkę akcji, zwłaszcza w wątkach terrorystycznych. W tym tomie powróciła również potyczka na sali sądowej, która zawsze dodaje fabule oryginalności i lekkości. Naprawdę uwielbiam te sceny batalii słownych pomiędzy adwokatami, świadkami, oskarżonymi, a Archer ma niezwykłe wyczucie w ich pisaniu.
„W następnej kolejności” z pewnością nie należy do książek, w których akcja pędzi szybko, a kolejne strony powodują u nas wzrost ciśnienia krwi. Jeffrey Archer ma swój trudny do podrobienia styl, który daje czytelnikowi sporo czasu na przemyślenia, dedukcję i obserwację. Przez pięć tomów zdążyłam już polubić Williama Warwicka, więc jestem zupełnie nieobiektywna w ocenie tej książki. Ja zwyczajnie czuję już sentyment do całej serii i z przyjemnością sięgam po kolejne tomy, które dają mi odrobinę oddechu po pełnych przemocy, krwi i mroku kryminałach amerykańskich, skandynawskich, a nawet polskich. Jeśli lubicie angielski humor podszyty sensacją, zapraszam do lektury. Wakacyjny wypoczynek z „chórzystą” powinien was usatysfakcjonować.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Jeffrey Archer, „W następnej kolejności”, Poznań, Dom Wydawniczy Rebis, 2024
Komentarze