„W domu Dave’a” - recenzja

Recenzja książki „W domu Dave’a”.
Psychopatyczni sadyści lubujący się w widoku krwi i męki „wyszli” z amerykańskich horrorów i kryminałów, a wkroczyli w powieści i opowiadania polskich autorów. Czym wyróżnia się ten tytuł?

Mimo że czasem przeszkadza mi w książkach przesadne opisywanie torturowanych ofiar, bo bywa mało rzeczywiste, „W domu Dave’a” zainteresowało mnie. W końcu „skoro po tym koszmarze nic nie będzie już takie, jak dawniej...”, warto się przekonać, co też „koszmar” z okładki oznacza. Miałam nadzieję, że nie chodziło o koszmarne do czytania opowiadanie, a historię wywołującą dreszcz emocji… Autostopowiczka trafiła na psychopatę, który w starym domu znęca się i morduje przypadkowo schwytanych ludzi. Jej jako jedynej udaje się uciec, jednak powrót do normalności nie jest łatwy. Dziewczyna próbuje odnaleźć się na nowo i opowiedzieć o tym, co przeszła.

Początek i sposób prowadzenia narracji uważam za świetnie pasujące do tematyki i nietypowo małej objętości książki. Można by się spodziewać długiej analizy psychologicznej, ale... nic z tych rzeczy. Bohaterki nie poznajemy zbyt dobrze. To raczej jak słuchanie opowieści anonimowej osoby. Taką konwencję ewidentnie przyjęła autorka. Czy się sprawdziła? Mam mieszane uczucia. Z jednej strony nie ma do kogo się przywiązać, kogo polubić lub nie, komu współczuć, a tym samym trudniej o ocenę. Czy jednak kogoś więzionego i męczonego miesiącami jakkolwiek oceniać można? Nie wiem, czy właśnie o wskazanie tego faktu chodziło. Byłby to chyba jedyny cel tej książki, co niestety nie stawia jej w najlepszym świetle.

Język wydał mi się zbyt lekki, jak na problem, jaki dotknął główną bohaterkę. Ona sama z kolei za mało realistyczna. Czyta się szybko i... „przyjemnie” będzie tu nie na miejscu, bo mimo że łatwo i bez męczenia się, to temat zobowiązuje. Nie ciążył mi, nie przytłaczał, co poniekąd można uznać za plus. Czyni to tytuł takim do przeczytania szybko i w  jeden wieczór, ale mam wrażenie, że kwestia więzienia ofiar w nieludzkich warunkach, torturowania przez psychopatę powinna zostać pociągnięta w innym stylu. Zwłaszcza, gdy próbuje się dodać aspekt psychologiczny. Gdyby książka była drastyczniejsza, bardziej wbiłaby się w pamięć. Niedopowiedzenia mają wielką moc, jednak nie w przypadku, gdy czytamy o obojętnej nam osobie.

Niczego nowego w relacjach, jakie zachodzą między katem a ofiarą czy współofiarami tu nie napisano. Nic odkrywczego na temat psychiki czy instynktów ludzkich nie padło. Tematu nie zgłębiono, mówiąc krótko. Ci, którzy liczą na krwawe, drastyczne opisy męki, nie znajdą ich tu. Trochę przykładów wprawdzie padło, ale bez szczegółów. Tak, że nie szokują, gdy ktoś przeczytał choćby parę thrillerów o bezwzględnych oprawcach.

W pewnym momencie konwencja niespodziewanie się zmienia, a do opowieści dołącza akcja. Wydarzenia przyspieszają, bowiem bohaterka działa w czasie niemal teraźniejszym, nie wspomina. Umożliwiło to zaskoczenie czytelnika, wprawienie w niepewność. Naprawdę fabuła bardzo zaciekawiła mnie dopiero pod koniec. Szkoda, bo zrobiła to naprawdę w dobrym stylu. Zakończenie podobało mi się, jednak żałuję, że w takim stopniu tylko ono, a nie całość.

Nagle sprawy wkraczają na zupełnie nowy tor, pewnie przypuszczenia się potwierdzają, jakaś teoria legła w gruzach. Zakończenie dało do myślenia, a czy jest typowe? O tym już można przekonać się samemu. Wiele czasu się nie straci, a książka ogólnie jest bardzo poprawna. Słabym punktem okazała się więc długość. Szczerze polecić mogłabym, gdyby pewne wątki były bardziej rozwinięte. Taką, jaką jest, książkę zaliczyłabym do kategorii „można przeczytać, ale nie licząc na nic szczególnie mocnego, ambitnego czy przełomowego”.

Uważam, że po „W domu Dave'a” można sięgnąć, jeśli już nie ma nic ciekawszego, ale nie trzeba. Nic się nie straci z tego gatunku, pomijając ten tytuł.

Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)

Katarzyna Jakubowska, „W domu Dave’a”, Novae Res, 2019



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat