„W głębokiej konspiracji” – recenzja

Recenzja książki „W głębokiej konspiracji”.
Agent 007 może się poczuć zagrożony. Półki w księgarniach powoli wypełniają się książkami, które opisują życie tajnych agentów.

Opowieści o przygodach tajnych agentów obrosły legendą. Z zapartym tchem słucha się opowieści o nieustraszonych, cechujących się sprytem i błyskawicznym refleksem. Czasem można z niedowierzeniem pokręcić głową. Czy to aby na pewno wydarzyło się naprawdę?

Agentów specjalnych dość łatwo się kategoryzuje. Są ci dobrzy - którzy od początku działali na zlecenie amerykańskich organów i ci źli – którzy zapamiętale walczyli o zwycięstwo obozu rozbitego po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Najwięcej emocji zdają się jednak wzbudzać opowieści o podwójnych agentach. Takich jak na przykład Jack Barsky, którego autobiografia trafiła na polski rynek.

Jack Barsky urodził się w Niemczech Wschodnich kilka lat po wojnie. Został wychowany w trudnych czasach, gdy panowała bieda, głód, a rodzice desperacko walczyli o zaspokojenie potrzeb swoich dzieci i zatarcie widma niedawno zakończonej wojny. Na jego oczach rozgrywała się Zimna Wojna, choć jako dziecko nie pojmował jeszcze znaczenia poszczególnych wydarzeń. Wciągnięty w machinę wojennej konspiracji jako młody, ambitny chłopak, ukończył szkolenie na agenta i zasilił szeregi KGB. Wówczas to zakończyła się historia Albrechta Dittricha (bo tak się naprawdę nazywał), a rozpoczęła niebezpieczna przygoda Jacka Barsky’ego – agenta, który przez dekadę służył sowieckiej władzy, wypełniając rozkazy w Stanach Zjednoczonych.

Takie życie nie mogło jednak trwać wiecznie. Niepewność jutra, podejrzenia, próba ułożenia sobie (mimo wszystko) w miarę normalnego życia, w pewnym momencie doprowadzają do tego, co nieuniknione. A stąd już tylko krok do podjęcia najtrudniejszej decyzji w życiu, która zmienia wszystko o 180 stopni. Wyobrażacie sobie takie życie? W obcym, wrogim kraju, w permanentnym stresie, z dala od tego, co znane i zrozumiałe, z pojawiającymi się wątpliwościami, czy aby na pewno podjęta decyzja jest właściwa?  Jego los wydawał się być już przypieczętowany.

„W głębokiej konspiracji” zabierze Was do świata pełnego wątpliwości, gdzie trudno o jednoznacznie czarno-biały obraz. Jack Barsky dzieli się z czytelnikami tym, co osobiste, ponownie tocząc na naszych oczach wewnętrzną walkę. „W głębokiej konspiracji” to także książka, od której trudno jest się oderwać. Napisana została w bardzo przystępny sposób, w nieco gawędziarskim stylu (to zapewne zasługa dziennikarki Cindy Coloma, której warsztat przyczynił się do podkreślenia charakteru tej historii). Ta opowieść niewątpliwie trzyma w napięciu, nie pozwalając zapomnieć, że nie jest to wymysł kreatywnego autora, a wspomnienia człowieka, który stanął po dwóch stronach zimnowojennej barykady.

Autobiografia Jacka Barsky’ego to niemal powieść sensacyjna. Polecam zarówno czytelnikom z historycznym zacięciem, jak i tym, którzy lubują się w prozie szpiegowskiej.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Jack Barsky, Cindy Coloma „W głębokiej konspiracji. Tajne życie i labirynt lojalności szpiega KGB w Ameryce”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat