„W godzinie próby” – recenzja

Recenzja książki „W godzinie próby”.
To już szósty tom „Kronik Cliftonów”. Coś dla wiernych fanów Jeffrey’a Archera, a dla nowych osób okazja do zapoznania się z całą serią.

Na samym wstępie, dla tych, którzy nie wiedzą, kim jest Jeffrey Archer, warto wspomnieć, że jest to jeden z najbardziej popularnych współczesnych autorów. Ten potomek brytyjskich arystokratów działał aktywnie w polityce, a od dłuższego czasu lubuje się w tworzeniu poczytnych powieści z sensacją wydzierającą się spomiędzy kart. Już trzecia książka jego autorstwa stała się hitem o międzynarodowym zasięgu.

O czym Archer opowiada w szóstej części swojej bestsellerowej serii? Ponownie wkracza w życie Barringtonów i Cliftonów, do których próbują dobrać się kolejni wrogowie – zarówno ci znani z poprzednich historii, jak i całkiem świeży. Stworzone przez niego postaci zmagają się z coraz to nowymi problemami, jak zakończenie kariery politycznej dla dobra rodziny, widmo bankructwa czy próby uwolnienia więźnia z rosyjskiego łagru. Ich życie, jak w poprzednich tomach, nie jest usłane różami – na kartach szóstego tomu będą poddawani tytułowym próbom.

W powieści tej jednoznacznie wyróżnić jednej postaci, którą można nazwać głównym bohaterem. Wielowątkowość w książkach jest ciekawym zabiegiem i niejednokrotnie przesądzała o sukcesie danego tytułu. Jednak mnogość bohaterów może spowodować, że czytelnicy będą mieli problemy z uważnym śledzeniem wszystkich wydarzeń, które mają miejsce na kartach książki. Zdaje się, że w przypadku powieści Jeffrey’a Archera nie ma się o co martwić. Spora liczba postaci wcale nie powoduje rozmywania się istotności opisywanych przez niego problemów, intryg i układów. Fabuła jest po prostu poprowadzona sprawnie, a przeplatające się historie bohaterów utrzymują czytelnika w napięciu. Pisarz umiejętnie przyciąga zainteresowanie już od samego początku i tak jest do ostatnich stron powieści.

Jeffrey Archer okrzyknięty przez wiernych czytelników mianem króla pióra również w szóstym tomie przygotował dla nich niesamowite i wciągające historie. Bohaterowie Archera, zarówno ci główni, jak i ci drugoplanowi, nie są płaskimi postaciami. Wręcz przeciwnie, każda z kreślonych przez niego osób cechuje się indywidualnym charakterem, wyróżnia się spośród otoczenia, co pozwala czytającym na odnalezienie się w skomplikowanych relacjach bohaterów „W godzinie próby”.

Dodatkową zachętą do przeczytania powieści może być fakt, że powieść niezwykle szybko trafiła na listę bestsellerów „New York Timesa”. Zapewne również wśród polskich czytelników osiągnie podobny sukces, jak jej poprzedniczki. „Kroniki Cliftonów” to sprawdzona propozycja na kilka wieczorów przy dobrej herbacie i ulubionych przekąskach. Lektura powieści pozwoli przenieść się do całkiem innego świata, gdzie intrygi są chlebem powszednim, a każdy człowiek ma przynajmniej jednego dużego wroga. Dobrze jednak, że to tylko fikcja.

Katarzyna Kolibabska
(katarzyna.kolibabska@dlalejdis.pl)

Jeffrey Archer, „W godzinie próby”, Poznań, Wydawnictwo Rebis, 2016.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat