„W niemieckim domu" - recenzja

Recenzja książki „W niemieckim domu".
„To nieprawda, Jȕrgenie, tam nie ma zła. Ani żadnych diabłów. Tam są po prostu ludzie. I to jest właśnie najgorsze."

Lata sześćdziesiąte. Niemcy Zachodnie. Młoda tłumaczka języka polskiego, Ewa, marzy o ślubie i założeniu rodziny. Wiedzie spokojne życie i mieszka w jednym domu wraz ze starszą siostrą, młodszym bratem i rodzicami. Pewnego dnia, tuż przed świętami, dostaje nieoczekiwane zlecenie, które diametralnie różni się od tłumaczenia umów gospodarczych czy rozmów o odszkodowanie - ma tłumaczyć w sądzie na procesie przeciw zbrodniarzom SS, którzy służyli w Auschwitz. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy z ogromu zbrodni, którą popełnił jej naród. Jej zaangażowanie i próba odkrycia przeszłości budzi sprzeciw jej bliskich. Dookoła niej tworzy się mur milczenia. Ewa nie wie jeszcze jak ten proces odmieni jej życie, bo nie tylko zbrodniarze zostaną skazani…

Wymazanie win, wyparcie, zmowa milczenia - tak wygląda rzeczywistość w Niemczech dwadzieścia lat po wojnie. Nic nie przypomina o strasznych wydarzeniach. Dzieci dorastają nie znając wymiaru zła, które ich naród wyrządził. A najgorsze, co można zrobić, to próbować zapomnieć, bo mimo nieświadomości, większość dalej żyje w cieniu grzechu i winy swoich przodków bądź ignoruje przeszłość, obciążając za winy inne narody. Niektórzy chcą pocieszenia od tych, którzy ucierpieli najbardziej, wybaczenia za nieme pozwolenie na krzywdę.

„- Co tata i mama zrobili?
- Nic.
W jaki sposób miała wytłumaczyć bratu, jak bardzo ta odpowiedź jest trafna?"

Boję się tematyki obozowej, bo to jak wchodzenie do czeluści piekieł - szok, niedowierzanie, ogrom bólu i cierpienia. Nie da się ugasić tego ognia, który zabrał tak wiele, ale brawo dla Annette Hess za przedstawienie tego fragmentu historii, za ukazanie klamry spinającej przeszłość z przyszłością. Za rzetelne i obiektywne spojrzenie bez narzucania zdania, torturowania strasznymi obrazami, za prawdę i wskazanie winnych. Za przestrogę wśród rosnących poglądów nacjonalistycznych.

„W niemieckim domu" to ważna pozycja wśród książek o tematyce obozowej i zbrodniach II wojny światowej. Rzuca inne światło na historię tak dobrze nam znaną i niestety wskazuje na dalszą bezduszność systemu. Bo wyzwolenie z obozu i zakończenie wojny dalej nie oznacza końca historii tych, którzy przeżyli…

Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)

Annette Hess, „W niemieckim domu", Wydawnictwo Literackie, 2019



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat