W pogoni za wybrankami serca

Recenzja książki „Gotowe na zmiany”.
Żona opuszcza męża, narzeczona – narzeczonego. Tak z dnia na dzień, bez słowa. Nic tego nie zapowiadało, więc zdziwienie i szok opuszczonych panów sięga zenitu.

Przez chwilę upajają się niespodziewanie odzyskaną wolnością, by zaraz potem (po odkryciu pewnego niezwykle wartościowego szczegółu) ruszyć w pogoń za swoimi wybrankami.

Taka oryginalna zabawa w chowanego zapowiadała się interesująco. Obawiam się jednak, że nie została do końca przemyślana. Większość wyborów dwóch głównych bohaterów (Konstantego i Stana) była dla mnie niezrozumiała. Odnosiłam wrażenie, że autorce pasowało to do fabuły, ale nie potrafiła przekonać czytelnika, że są to decyzje naturalnie wynikające z kolei losów obu panów. Podczas lektury wyczuwa się wręcz, w sposób trudny do wytłumaczenia, obecność Krystyny Śmigielskiej, uniemożliwiając pełne zaangażowanie się w akcję książki.

Z tego braku swobody bohaterów, wynika także drugi element utrudniający odbiór „Gotowych na zmiany”, a mianowicie momentami dość chaotyczna akcja. Trudno jest nadążyć za tym, co się dzieje, ale bynajmniej nie wynika to z wartkiej akcji, a z braku ciągłości przyczynowo – skutkowej. W związku z tym kilkukrotnie musiałam cofać się o kilka akapitów, żeby sprawdzić, czy aby nie przeoczyłam jakiegoś ważnego fragmentu. Jak się okazywało – nie przeoczyłam, takiego elementu łączącego po prostu brakowało.

Pomimo tych paru mankamentów, nie mogę ocenić „Gotowych na zmiany” tylko źle. Książka miała w sobie pewien intrygujący pomysł, potencjał, który zagubił się niestety wraz z rozwojem akcji. A więc samą ideę, szkielet fabuły, należy ocenić na plus.

Podobnie nie można pominąć ciekawego stylu, jakim Krystyna Śmigielska opisuje perypetie dwóch panów. Dodać do tego należy prosty język i narrację, która mi osobiście przypadła do gustu dzięki wplecionej ironii i opisowi świata z przymrużeniem oka.

„Gotowe na zmiany” Krystyny Śmigielskiej to nie jest książka, która mogłaby się stać obowiązkową lekturą mola książkowego, ale z pewnością może stanowić interesujący przerywnik pomiędzy ambitniejszymi pozycjami wydawniczymi.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Krystyna Śmigielska, „Gotowe na zmiany”, Replika 2011



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat