XIX wiek to nie tylko czas wojen, działań zbrojnych czy wprowadzanych traktatów pokojowych i rozejmów, które w decydujący sposób rozstrzygały o losie przyszłego świata. Bowiem tuż obok tych kluczowych dla państwa wydarzeń, rozgrywała się szara codzienność zwykłego obywatela, która wymuszała na nim podejmowanie prozaicznych decyzji dotyczących, czy to organizowania pracy swoich podwładnych, czy zakupu nowych mebli do własnego dworku, czy godnego podjęcia gości podczas zbliżającego się nieubłaganie balu.
Elżbieta Kowecka, z wykształcenia historyk sztuki, oprowadza czytelnika wzdłuż korytarzy polskich pałaców i dworów, uchylając drzwi do ówczesnych realiów, przekazując, momentami z fotograficzną wręcz drobiazgowością, wizerunek wyszukanych pomieszczeń, z całym jego bogactwem i przepychem. Autorka w sposób drobiazgowy dokonuje próby odtworzenia panującej wówczas rzeczywistości, przemyca obraz dawnych tradycji czy kultywowanych zwyczajów. Jej bogaty w każdym względzie utwór, to swoisty przekrój nie tylko przez zwykłą codzienność obywateli, urozmaicaną organizowanymi regularnie przyjęciami, ale przede wszystkim przez ich okazałe dworki, które zachwycają oczy wszechobecnym luksusem i zbytkiem.
Czytelnik rozpoczyna swą podróż od zimnej sieni, przechodząc kolejno przez pokoje dzienne, bawialnie i sypialnie czy przestronne sale balowe, wypełnione gwarem gości, kończąc swój spacer w przenikniętej zapachem przygotowywanych potraw kuchni. Nie bez kozery autorka porusza również wątek codziennych rozrywek ówczesnych ludzi, którzy żyjąc bez udogodnień i elektryczności, musieli wypełniać wolny czas dzięki samodzielnie wymyślanym zabawom. A bawić się wówczas lubiano ponad wszystko. Elżbieta Kowecka przybliża czytelnikowi cały zestaw organizowanych niegdyś rozrywek, które urozmaicały szare i długie zimowe wieczory.
Co ważne, autorka publikacji wyraźnie interesuje się profilem ówczesnego człowieka, jego pracą, zainteresowaniami, czy codziennymi obowiązkami, poświęcając również dużo miejsca, wszystkim tym rzeczom, które w sposób bezpośredni są z nim związane. Elżbieta Kowecka pisze z pasją, gawędziarskim tonem prowadząc czytelnika przez kolejne strony swojej opowieści, nigdy nie zanudzając nadmiarem informacji czy zbędnymi datami. Na uznanie zasługuje również przepiękne, zachwycające wzrok wydanie powieści, które, jak zdążyło nas już przyzwyczaić wydawnictwo Zysk i S-ka, po raz kolejny zachwyca starannym dopracowaniem. Twarda oprawa, gruby papier i w końcu wspaniałe ilustracje, przybliżające czytelnikowi podjęte przez autorkę wątki, stanowią doskonałe uzupełnienie tej genialnej książki..
„W salonie i w kuchni” to nie tylko oryginalna publikacja, przybliżająca czytelnikowi świat naszych przodków, to staranne i bogate kompendium wiedzy, które zapewnia sentymentalną literacką podróż po XIX-wiecznych pałacach i dworkach.
Joanna Jagieła
(joanna.jagiela@dlalejdis.pl)
Elżbieta Kowecka, W salonie i w kuchni, Poznań, Zysk i S-ka, 2016.
Komentarze