„Odetnij się od zgiełku zewnętrznego świata i zanurz się tu i teraz podczas luksusowych wakacji w hiszpańskim kurorcie Casa Dorada. Zrelaksuj się i zresetuj od pierwszych chwil pobytu w tym stylowym, wystawnym resorcie na wybrzeżu Majorki. Wstępując w progi naszego niedawno odnowionego hotelu, zamienisz swój telefon i wszystkie troski na lampkę szampana i klucz do pokoju”.
Luna, Rory i Jodie postanowiły skorzystać z kuszącej oferty i wybrać się na luksusowe wakacje. Każda z nich na hiszpańską wyspę oprócz bagażu przywiozła ze sobą rozterki. Luna próbuje zapomnieć o swoim byłym chłopaku, Jodie szuka odpoczynku po ciężkiej pracy, a Rory stara się uciec od myślenia o niedalekiej przyszłości, w której będzie musiała podjąć ważne decyzje. Czy te wakacje i przygody, które spotkają bohaterki podczas pobytu na Majorce, pozwolą dziewczynom oczyścić umysł i spojrzeć na problemy w inny sposób, by z nową energią wyjść im naprzeciw po powrocie do domu?
Jest to typowa książka dla nastolatek; lekka, przyjemna, z odrobiną humoru, perypetii i pewną dawką optymizmu. W dodatku idealna na lato, które się już niestety kończy. Od pierwszych stron czuć wakacyjny klimat, przywodzący mi na myśl letnie wyjazdy. Cała historia jest zgrabna, ułożona z sensem i to byłoby na tyle. Jako miłośniczka literatury dla młodzieży nie zostałam jednak uwiedziona tą konkretną pozycją.
„Słuchawki firmy Beats”, „chai latte ze Starbucksa”, „płaszcz z Zary” – książki z takim nagromadzeniem marek powinny mieć oddzielną kategorię z własną nazwą, żebym wiedziała, których książek unikać. Bardzo lubię, gdy autor powieści dba o szczegóły, ale gdzieś chyba są granice.
Nie zniechęcam, ale uczciwie uprzedzam, że wśród literatury młodzieżowej są dużo bardziej interesujące książki do wyboru. Ta mnie z pewnością nie porwała. Autorka Beth Reekles znana jest przede wszystkim z historii Elle, opowiedzianej w książce pod tytułem „The Kissing Booth”, która stała się bestsellerem. Tamta opowieść była dla mnie znacznie ciekawsza.
Wydaje mi się, że książkę najlepiej czytać latem, może właśnie podczas wypoczynku w hotelu. Jak tak to właśnie zrobiłam. Czytanie zimą może skutkować natychmiastową chęcią przeniesienia się w gorące miejsce i zarezerwowaniem pobytu w hiszpańskim kurorcie Casa Dorada, a to może być nieco zbyt skomplikowane.
Emilia Ogrodzińska
(emilia.ogrodzinska@dlalejdis.pl)
Beth Reekles „Wakacyjny switch-off”, Wydawnictwo Insignis, Kraków, 2024.
Komentarze