Dwudziestoczteroletni Gustaw Eriksson z dnia na dzień stracił wszystko. Jego rodzina padła ofiarą odwetu ze strony świeżo koronowanego Chrystiana. Męskich członków zamordowano, kobiety wywieziono siłą do Danii, a on sam utracił odziedziczony majątek i był ścigany przez wysłanników władcy. Mężczyzna postanowił przygotować plan zemsty, ukrywając się w chłopskiej Dalarnie, jednak jej mieszkańcy początkowo nie byli zbyt chętni do pomocy. Łut szczęścia, kilka owianych legendą ucieczek, pożyczka z Lubeki i wreszcie dramatyczna rewolta sprawiły, że trzy lata później znany z porywczości i pamiętliwości wojownik stał się pierwszym królem z dynastii Wazów.
Spłata długu rozpoczęła zakrojoną na coraz szerszą skalę konfiskatę mienia kościelnego, a był to dopiero początek zmian, jakie ostatecznie doprowadziły do uznania wyznania ewangelicko - luterańskiego za oficjalną religię Szwecji 70 lat później. Z kolei paraliżująca obsesja na punkcie kontroli skutkowała serią listów, które dotyczyły niemal każdej sfery życia: od podejrzeń o zdradę przez zaniedbania obowiązków po spory o miedzę i szkodliwość słodyczy. Podkręcona odpowiednią dawką propagandy korespondencja Gustawa potrafiła nawet zdusić w zarodku powstania. Gdy skarbiec był pełen, a sprawy państwowe zostały przynajmniej na jakiś czas załatwione, przyszła pora na wybór małżonki i spłodzenie dziedzica. W sumie król miał trzy żony i doczekał się jedenaściorga dzieci, z czego dziewięcioro dożyło dorosłości, a troje zasiadło na tronie.
„Wazowie. Historia burzliwa i brutalna” nie jest na szczęście zbiorem suchych faktów, jakie można znaleźć w encyklopedii. Wręcz przeciwnie, Herman Lindqvist stworzył żywą, okraszoną ciekawostkami i humorem opowieść o pełnych ambicji ludziach, którzy po prostu otrzymali od losu większą szansę na ich spełnienie. Zainspirowany książką pierworodny Eryk już w dzieciństwie postanowił, że będzie tytułowany Erykiem XIV, choć tak naprawdę przed nim panowało ich zaledwie siedmiu, a Elżbietę I próbował skusić do ożenku obrazem podkreślającym swe kształtne łydki. Drugi w kolejności Jan doskonale rządził fińskimi terenami, nie bacząc na narzekania rodzica, pragnął przyłączyć do nich Inflanty i za nic nie chciał oddać Rosjanom swej małżonki Katarzyny Jagiellonki. Ich kochająca przepych siostra Cecylia była nie tylko królową flirtu (jednym z jej adoratorów był Polak hrabia Jan Tęczyński), za co wściekły ojciec ciągnął ją za włosy po podłodze, krzycząc, że i tak jej ciągle wypadały, ale również piractwa, nielegalnego handlu zbożem i szmuglowania broni. Najmłodszy Karol słynął z ostrego języka, swoim wrogom otwarcie zapowiadał „cholerne piekło” i przysięgi dotrzymywał, urządzając masowe rzezie.
Autor bardzo dobrze nakreśla również różnice w poziomie rozwoju oraz kultury Szwecji i Polski, jak i podobieństwo polegające na dowodzeniu boskiego pochodzenia swego narodu, gdy na scenę wkracza syn Jana - Zygmunt III Waza. Stosunki między krajami z czasem stają się niestety coraz bardziej krwawe, a punktem kulminacyjnym jest potop szwedzki, który nas doprowadził do ruiny, a Szwedom dał bogactwo w postaci łupów wojennych nieodzyskanych do dnia dzisiejszego.
Podsumowując, „Wazowie. Historia burzliwa i brutalna” zasługują na polecenie zarówno pod względem edukacyjnym, jak i rozrywkowym. Całości dopełniają reprodukcje obrazów oraz drzewo geologiczne pozwalające prześledzić losy potomków Gustawa Erikssona aż do czasów współczesnych.
Izabela Fidut
(izabela.fidut@dlalejdis.pl)
Herman Lindqvist, „Wazowie. Historia burzliwa i brutalna”, Warszawa, Wydawnictwo Marginesy, 2018 r.
Komentarze