„Wedle zasług” – recenzja

Recenzja książki „Wedle zasług”.
Zmieniająca się atmosfera, zachęca do tworzenia coraz to nowych obrazów przyszłości. Wielkie zmiany, abberacje oraz chaos są na porządku dziennym. Witamy w postapokaliptycznej przyszłości.

Fabuła
Czarnobyl, rzeczywiste miejsce, które pobudza wyobraźnie niejednego człowieka. Sceneria niczym z horrorów. Nieznane, wolne tereny, dzika przyroda. Wiosną 2006 znajduje się tam Strefa Wykluczenia, która okazuje się poligonem badawczym. Po katastrofie, tereny wokół elektrowni, stają się Zoną. Istnym piekłem, gdzie rozsądek nie jest sprzymierzeńcem. Wszelkie anomalie wychodzą na światło dzienne. Sprawcy całego zamieszania, ukrywają się na jej terenach. Dziesięć lat później dochodzi do ostatecznego starcia. Zaburzona zostaje całkowita równowaga. Wcześniejsza zwierzyna staje się drapieżnikiem, a drapieżnik – zwierzyną. Uniwersum S.T.A.L.K.E.R. wraca z pełna mocą i nową, przerażającą przyszłością.

Moim zdaniem
Zachęcona dobrym odbiorem książki „Pobór” Marko Kloos'a, zaraz sięgnęłam po kolejny debiut „Wedle zasług”. Musiałam oderwać się od czytania romansów, erotyków i tym podobnych tematów. Nawet nie wiedziałam, jak bardzo potrzebowałam odskoczni i zmiany gatunku. Czegoś surowego i brutalnie prawdziwego. „Wedle zasług” mi to zapewniło.

Sławomir Nieściur zapodał istną petardę, która jest równocześnie jego debiutem autorskim. Zaczyna od drugiej katastrofy w Czarnobylu, która datowana jest na 2006 r. Konsekwencją są przerażające: mutacje, które dotykają głównie zwierzęta. Wizja olbrzymiego wilka, naprawdę porusza wyobraźnie i wywołuje ciarki na całym ciele. O snorkach już nie wspomnę. Opisy nie są może spektakularne, ale moja wyobraźnia dopowiedziała swoje. Po zapoznaniu się ze światem „zaraz po”, czytelnik przenoszony jest dekadę później, aby poznać konsekwencję wybuchu. Narracja prowadzona jest wielotorowo, jednak skupia się głównie na grupie Mietnik, poruczniku Wieruchinie oraz na poczynaniach dwóch myśliwych. Ich losy są zupełnie inne, jednak tylko z pozoru. Im dalej w las, tym bardziej czytelnik przekonuje się, że drogi bohaterów są ze sobą powiązane. Fabuła nie jest zbytnio rozbudowana, a boczne wątki pominięte. Taki zabieg jest zdecydowanym plusem. Nie zajmujemy się nieistotnymi pierdołami, tylko samą śmietanką powieści.

Działania bohaterów są jasne i klarowne. Poszukiwanie artefaktów jest opisane w sposób ciekawy oraz konkretny. Mimo takiego podejścia, postaci czują cały czas oddech śmierci na plecach oraz biorą pod uwagę rychły koniec. Zona wyzwala w nich szereg emocji, a odwaga wcale nie znajduje się na pierwszym miejscu. Obraz jest przedstawiony tak realistycznie, że niejednokrotnie czułam strach.

Największym plusem powieści jest przybliżenie starć z powstałym monstrami w Czarnobylu. Fauna w Zonie jest niebezpieczna i zdradliwa. Nie inaczej jest z florą. Bohaterowie muszą się pilnować na każdym kroku. Jedna chwila zawahania i witają się z bramami niebios.

Nieściur w bardzo konkretny sposób opisał świat posapo. Dzięki nieprzesadnym opisom, książkę czyta się szybko i z wielką przyjemnością. Autor, nawet na chwilę, nie pozwala zapomnieć o „cmentarzysku” i sile katastrofy, która tam się wydarzyła.

Minusem jest niewiedza, co działo się między rokiem 2006 i 2016. Niewielkie wzmianki nie zaspokoiły mojej ciekawości. Przez tyle lat, zmiany nie są duże, jednak odczuwalne. Kobieca, wścibska natura czuje się niezaspokojona.

O powieści można pisać wiele, ale jeszcze lepiej samemu ją przeczytać. Nie chcę zdradzać za dużo, żeby nie odebrać radości z czytania. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom świata Zony. Mimo, że to debiut, Nieściur wysoko uplasował swoją powieść wśród innych „Fabrycznych” nazwisk. Czekam na inne powieści.

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

Sławomir Nieściur, „Wedle zasług”, Warszawa, Fabryka Słów Sp. z o.o., 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat