„Wędrówka w świat” – recenzja

Recenzja książki „Wędrówka w świat”.
Niezwykła opowieść o egzotycznych krainach i morskich wyprawach. Zapierające dech w piersiach widoki i historie, które wzruszają i pokazują jak piękna jest przyjaźń, i jak piękny jest świat.

„Wędrówka w świat” to powieść dla prawdziwych  miłośników przygód. Głównym bohaterem jest młody chłopak o imieniu Wojciech. To miły, spokojny i ułożony młodzieniec, któremu świat wywraca się do góry nogami, kiedy dowiaduje się, że jego ojciec rybak umiera. Zabrało go morze, na zawsze i bez nadziei na jego powrót. Wojtek zostaje całkiem sam. Oprócz ojca nie miał nikogo. Nie chciał zostać dłużej w domu rodzinnym i postanowił wyruszyć w świat. Nie mając grosza przy duszy i żadnego fachu w ręku, wziął się za poszukiwania pracy. Nie bał się nowych wyzwań i był gotów przyjąć każdą pracę, która wpadnie mu ręce. Trafił na stary statek „Fennie”, który właśnie wyruszał w daleki rejs. Był to statek handlowy, więc czekały go dalekie podróże na różne kontynenty. Nauczył się tam wielu rzeczy i bardzo cieszył go fakt, że oprócz tego, że mógł zarobić parę groszy, poznał odległe kraje, wyspy i ludzi.

Na statku Wojtek zaprzyjaźnia się z Szymonem i razem stają się najlepszymi majtkami na całym statku. Wszyscy doceniają ich pracę i cieszą się, że mają w swojej załodze tak młodych i oddanych pracowników. Odwiedzają Afrykę, Azję i Amerykę. Każde miejsce autor ciekawie i bardzo barwnie opisuje, co działa niesamowicie na wyobraźnię czytelników. Nie są to tylko piękne krajobrazy, ale także kilka niebezpiecznych i przerażających historii. Już na samym początku, kiedy zaczęłam czytać książkę, wiedziałam, że to będzie coś niezwykłego. Młody chłopak, który został zupełnie sam musi borykać się z otaczającym go światem, który nie zawsze jest taki piękny i kolorowy. Bez pieniędzy i doświadczenia zaczyna życie na nowo. Dla niego jak widać to żaden problem, ponieważ świetnie sobie poradził i odnalazł w społeczeństwie. Stracił ukochanego ojca, ale zyskał prawdziwego przyjaciela. Został sam bez najbliższych mu osób, ale nie poddał się i na nowo zaczął swoje życie. W innym świecie, z innymi ludźmi.

Bardzo cenię autorów, którzy tworzą tak piękne i pouczające opowiadania. Książka urzekła mnie od samego początku swoją autentycznością i podejściem do świata i ludzi. Życie każdego dnia pokazuje nam, że nie zawsze można mieć wszystko i nie zawsze jest tak, jak się tego chce. Czasem dostajemy w kość i nie wiemy co zrobić, ale prawda jest taka, że tylko Ci którzy naprawdę chcą i dążą do celu, osiągną to czego pragną. Tak więc całe nasze życie to wędrówka nie tylko w świat, ale także w głąb samego siebie. Książka Pana Antoniego jest tego przykładem. Polecam z całego serca.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Antoni Ferdynand Ossendowski, „Wędrówka w świat”, Poznań, Wydawnictwo ZYSK IS-KA, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat