Dlatego jesteś akurat buddystą? To Twoja decyzja, czy narzuciły Ci ją rodzina, społeczeństwo, moda? Widzisz kogoś z krzyżykiem na piersi i wiesz, że on też jest chrześcijaninem, jest dobrym człowiekiem, jest swój. Tylko czy na pewno Ty jesteś tym za kogo się uważasz? Odkryj siebie – do tego zachęca Osho. Nie daje planu. Nie mówi rób to, a tego nie rób. Jedynie podpowiada, jak stać się sobą. Przekazuje wskazówki. A co odkrywanie siebie ma wspólnego z wiarą? Osho uważa, że nie ma czegoś takiego jak wiara. Kiedy ktoś pyta, czy wierzy, odpowiada: „a czy Ty wierzysz w słońce?” Albo coś wiesz, albo nie. Jeśli sądzisz, że Bóg istnieje, musisz go poznać. Kiedy odkryjesz prawdziwego Boga, nie tego, o którym mówią religie, odkryjesz samego siebie.
Osho doszedł do wszystkiego sam. Od najmłodszych lat był inny. Jego rodzice nie mieli z nim lekko. Jednak dzięki swojej odmienności, był sobą i stał się mistrzem duchowym. Zna psychologię, wszystkie religie i mistyczne tradycje, co bardzo dobrze widać w jego książce. Na poparcie swoich tez podaje wiele przykładów z każdego znanego wyznania. Pisze lekko i w sposób zrozumiały dla każdego człowieka.
Książkę warto przeczytać. Jednak im dalej w las, tym bardziej się męczyłam. Osho często się powtarza, co staje się nużące. Pomimo tego, rzuca nowe światło nie tylko na religię, lecz także na życie codzienne.
Dominika Jaworowska
(dominika.jaworowska@dlalejdis.pl)
Osho, „Wiara, zwątpienie, fanatyzm. Czy trzeba w coś wierzyć?”, Warszawa, Wydawnictwo Czarna Owca, 2016
Komentarze