„Wiedźma Naczelna” - recenzja

Recenzja książki „Wiedźma Naczelna”.
Kiedy jest się zbiegiem, życie wcale nie jest miłe i kolorowe. Dzieje się jeszcze gorzej, kiedy jest się wiedźmą, a śmierć przez spalenie niebezpiecznie miga na horyzoncie.

„Wiedźma Naczelna” to trzeci tom Kronik Belorskich. Kolejny raz czytelnik spotyka się z niezależną wiedźmą, która za nic ma przyjęte zasady i stara się żyć tak, jak chce. Wyrusza w następną podróż, aby się więcej nauczyć oraz lepiej poznać swoje zdolności. Jest to też okazja, żeby uciec przed gorączkowymi przygotowaniami do ślubu, na który nie jest w pełni gotowa. I tak Wolha Redna zbiera manatki, a następnie miesza się w kolejne sytuacje wymagające nie lada cierpliwości oraz dużego sprytu. Sytuacji nie poprawiają najemnicy, którzy czyhają na jej głowę. Wszak rudej, wrednej i nieokiełznanej istocie ciężko jest się ukryć. Po opuszczeniu Dogewy, wiedźma trafia do warowni bogobojnego Zakonu Białego Kruka, gdzie  pod osłoną nocy, spaceruje upiór.  Może się wydawać, że jedyne co robi, to tylko niewinne kawały, jednak śmierć siedmiu braci świadczy o czymś innym. I jak to ma wszystko ogarnąć jedna kobieta? Czy uda się jej dożyć ślubu?

„Wiedźma Naczelna” to zakończenie historii, ale nie znaczy to, że Wredna znika. Całość zawiera 6 części. Myślę, że kto jeszcze nie zaczął przygody z Olgą Gromyko, musi natychmiast to nadrobić i koniecznie od pierwszej części, aby nie umknęły nam ważne aspekty tej serii. Czytelnik ma okazję spotkać się kolejny raz z wampirami, krasnoludami, elfami, wiedźmami oraz grupą ludzi. Oczywiście pojawiają się ulubieni bohaterowie, którzy trochę się zmienili od ostatniego spotkania. Wal, Rolar i oczywiście Len - wszyscy pokazują inną stronę swojej osobowości, co jest dobre dla prowadzenia fabuły. Tylko Wolha zostaje taka, jaka jest. Akurat w jej przypadku to idealny zabieg. Nadal jest nieposkromiona, niepokorna i bardzo wredna. Za to właśnie się ją kocha. Nie wyobrażam sobie, żeby nagle była kimś innym. Całość straciłaby sens. Nie jest jednak tak, że stoi w miejscu. Jej zdolności się rozwijają, a ona cały czas uczy się nowych rzeczy i zastanawia się nad ślubem z przywódcą wampirów.

Wszyscy bohaterowie są barwni oraz ciekawi. Autorka kolejny raz stworzyła książkę, która wywołuje łzy wzruszenia, ale więcej jest tych od śmiechu. Tak, Kroniki są wręcz przesycone dobrym nastrojem i niewybrednym żartami. Cały ich urok tkwi w stylu pisania Olgi. Twórczyni rzeźbi, miesza i manipuluje uczuciami. Ja jestem zakochana w specyficznym świecie wykreowanym przez Olgę Gromyko. Swoboda z jaką pisze, poraża. Nie zmienia się i cały czas trzyma bardzo wysoki poziom.

Jest jednak taka rzecz, która może wpływać na odbiór książki, a przynajmniej u mnie tak było. Nie znam bardzo dobrze kultury, która jest w powieści. Niektóre słowa, skróty czy odniesienia po prostu do mnie nie trafiają. Myślę, że jeśli by się je znało, to można by było lepiej zrozumieć przekaz autorki. Szkoda, że nie ma żadnych wyjaśnień na końcu strony albo chociaż gdzieś na końcu powieści. Myślę, że ułatwiłoby to odbiór, a satysfakcja zrekompensowałaby konieczność szukania odniesień w książce.

Poza tym nie widzę żadnych minusów. Książkę polecam wszystkim z całego serducha. Oczywiście, fani fantastyki lepiej się odnajdą w przedstawionej treści. Jednak kto nie lubi się śmiać do rozpuku i dobrze spędzić czas z ciekawą bohaterką? Myślę, że każdy. Wielowątkowość sprawia, że dla każdego znajdzie się coś dobrego. Nie spotkałam się z momentami, które mogą dyskwalifikować młodszych czytelników. Musicie poznać Wolhę, bo zapewni wam ona godziny śmiechu, który zarazi domowników. Wiem, co mówię.

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

Olga Gromyko, Wiedźma Naczelna, Papierowy Księżyc, Słupsk, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat