„Wiedźmy z Dechowic” to utrzymana w lekkim tonie opowieść fantasy o perypetiach wiedźm rezydujących na współczesnej polskiej wsi. Nieraz też wcielają się w wiedźmowych detektywów i rozwiązują tajemnicze sprawy kryminalne, innym zaś razem walczą z plagą… prawie egipską.
Książka intryguje już pierwszymi akapitami, bo akcja zaczyna się od razu, a język jest bardzo żywy i specyficzny. Fabuła rozwija się szybko i w sposób zaskakujący. W powieści dzieje się mnóstwo, ciągle wyskakują jakieś niespodzianki. A jednak nie wkradł się do niej chaos. Podzielono ją na rozdziały, będące w zasadzie opowiadaniami. Każde to inne perypetie Lucyny, Mirki, Michaliny i Elżbietki, połączone oczywiście motywem głównym, postaciami i miejscem.
Słownictwo idealnie pasuje do tematyki i naszych czasów. Świetnie oddało klimat małej wioski w XXI w. Autor ogólnie bardzo sprawnie ogólnie operuje językiem, toteż w „Wiedźmach z Dechowic" czytelnik trafi na wiele zabawnych sytuacji i dialogów.
A dialogów nie byłoby, gdyby nie świetni bohaterowie. Mieszkańcy wsi wydają się bardzo realistyczni, a główne bohaterki, cztery wiedźmy w starszym wieku, robią ogromne wrażenie. Żywiołowe starsze panie parające się magią, każda z nich inna. Wszystkie bardzo wyraziste i takie, że nie da się ich nie lubić, mimo że daleko im do chodzących ideałów. Zrobienie protagonistkami właśnie takich osób to pomysł trochę ryzykowny, ale w tym przypadku, bardzo udany. Nie miałam wrażenia, że coś nie gra, coś jest na siłę. Wszystko wydawało się dobrze pomyślane i napisane.
Jedliński do wielu wątków podszedł z dystansem, wplótł trochę wiedzy ogólnej, trochę języka młodzieżowego. Wszystko jednak tak wyważył, iż książka ma szansę trafić zarówno do młodzieży, jak i dorosłych – zarówno młodszych, jak i znacznie dojrzalszych. Zabawna, niecodzienna, a także z paroma przytykami do charakterystycznych dla Polaków wad, zrobionymi z przymrużeniem oka i serdecznym uśmiechem.
„Wiedźmy z Dechowic” szczerze polecam wszystkim lubiącym literaturę nieszablonową, przy której można się zaśmiać, a która choć lekka, w żadnym stopniu nie jest banalna. Wystarczy mieć dystans i być młodym duchem, otwartym.
Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)
„Wiedźmy z Dechowic”, Piotr Jedliński, Wydawnictwo Initium, 2022.
Komentarze