Książka autorstwa Jolanty Kosowskiej pod tytułem „Wielkie włoskie wakacje” to powieść trzymająca w napięciu już od pierwszych stron. Główni bohaterowie to pełne temperamentu postacie. Ich losy są tak magnetyzujące i tak zagadkowe, że książka z pewnością do gustu przypadnie nie tylko miłośnikom ckliwych opowieści, ale również wielbicielom zawiłych historii i detektywistycznych motywów. Powieść „Wielkie włoskie wakacje” autorstwa Jolanty Kosowskiej zadebiutowała w lutym tego roku. To świeżutka propozycja wydana przez Novae Res, która podbiła serca Polaków, w tym moje.
Czytając powieść „Wielkie włoskie wakacje” autorstwa Jolanty Kosowskiej poczułam się jakbym wraz z głównymi bohaterkami – Klaudią, Karoliną i Kacprem - podążała plątaniną barwnych uliczek. Cały ten opis świata przedstawionego w książce ukazany jest tak realistycznie, że oczyma wyobraźni skrywałam się przed palącym słońcem w zimnym wnętrzu katedry San Rufino w Asyżu, podziwiałam pojedyncze usiane na wzgórzach Toskanii domki i zachwycałam się strzelistymi cyprysami, gajami oliwnymi i sadami pomarańczowymi jak zachód słońca. Czułam zapach świeżo palonej kawy, smakowałam bagietki moczone w oliwie i napawałam się czerwienią lokalnego wina.
Książka „Wielkie włoskie wakacje” autorstwa Jolanty Kosowskiej to jednak coś więcej niż przybliżenie czytelnikowi historii włoskich budowli i zachęcenie go do spędzenia w tych malowniczych stronach kilku dni. To nie romantyczna opowieść ani kolejna miłosna przygoda, której fabułę można przewidzieć po przeczytaniu pierwszych stron. To tak jak wspomniałam na samym początku – tajemnica, z którą zmierzyć musi się Kacper, były policjant jeszcze do niedawna twardo stąpający po ziemi, który za sprawą pamiętnika Klaudii decyduje się na podróż śladami - jakby się mogło wydawać - nieistniejących wspomnień.
Jolanta Kosowska to autorka, która skradła moje serce i której twórczość polecam każdemu – bez względu na płeć. Imponuje mi, gdyż jest osobą niezwykle zdolną, na co dzień ratuje życie swoim pacjentom, gdyż z zawodu jest lekarzem, wieczorami zaś koi ich duszę literaturą i pozwala na zapomnienie i oderwanie się od szarej rzeczywistości.
Książka „Wielkie włoskie wakacje” autorstwa Jolanty Kosowskiej to pozycja obowiązkowa. Dla mnie to jedna z lepszych książek, jakie miałam przyjemność przeczytać.
Emilia Sękowska
(emilia.sekowska@dlalejdis.pl)
Jolanta Kosowska, „Wielkie włoskie wakacje”, Novae Res, Gdynia, 2020
Komentarze