Strach i bezradność to twoi nowi przyjaciele, sprzymierzeńcy stalkera, którego stałaś się wybranką. Prawo cię nie chroni zasłaniając twarz kolejnymi paragrafami, jesteś tylko ty i stalker oraz twój nowy świat ograniczający się do zamkniętego na cztery spusty mieszkania, wyłączonego telefonu, zgaszonego światła.
Jednak nie wszystkie ofiary, drogi stalkerze, są takie bezbronne i niewinne - bohaterki powieści "Wiem, co zrobiłaś" postanowiły nie poddać się przerażeniu i same wymierzyć sprawiedliwość za miesiące izolacji, samotności i strachu. Tylko czy po zemście odzyskały spokój? Czy prześladowca się poddał i pozwolił im wrócić do normalnego życia?
Świetnie budowane napięcie, sprawia, że nerwowo przewracasz kartki, chcąc poznać motyw, którym kieruje się stalker, podskakujesz na najcichszy szmer w pokoju śledząc poczynania Anki i Marty. Historia wciąga, tym bardziej, że genialnie zostały opisane postacie pod kątem osobowości, tak że masz wrażenie, że już wiesz o nich wszystko, ale… i tak nie wiesz DLACZEGO one zostały ofiarami, chociaż nie jesteś całkiem zaskoczona. Pełno w powieści niedopowiedzeń, które potęgują tylko ciekawość czytelnika.
W książce znajdziemy zarówno wątek godny dobrego kryminału, jak i trzymającego w napięciu thrillera. Jak dla mnie połączenie idealne, dodatkowo osadzone w realiach współczesnej Polski.
Powieść nie tylko o całej palecie emocji, ale również o wewnętrznej walce dobra ze złem, o złożoności zmian następujących w psychice ofiary i prześladowcy w momencie prowadzenia "gry, wiem, co robisz, jestem zawsze z tobą", o naszych pierwotnych instynktach i siłach zła, które drzemią w nas głęboko ukryte.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
"Wiem, co zrobiłaś", Anna Zacharzewska, Wydawnictwo Pascal, Bielsko-Biała 2016
Komentarze