„Wilki dwa” – recenzja

Recenzja książki „Wilki dwa”.
Czy można dowiedzieć się czegokolwiek o życiu od wędrownego, otyłego klechy i zakapturzonego rockmana z ciemną przeszłością?

Okazuje się, że można dowiedzieć się tylko jednego i aż jednego – jak żyć. Po prostu. Banał, a zarazem kwestia - klucz, która dotyczy prawie każdego człowieka, od momentu gdy zyskuje własną świadomość.

Jak żyć? Z Bogiem. Czy to łatwa droga? Ani trochę. Wielu z nas wydaje się, że religia katolicka czyni z ludzi ascetów przygniecionych zakazami i nakazami, których życie pozbawione przyjemności upływa na przesiadywaniu w kościele. Nieprawda! To właśnie życie z Bogiem może sprawić, że zyska wreszcie ono jakiś sens i osiągnie swoją pełnię, bo „Jeśli ze Mną będziesz, to zrobię w twoim życiu absolutnie wielkie rzeczy”.

Książka opowiada o codziennych rozterkach i problemach, z którymi boryka się każdy z nas. Pożądliwości, poczucie własnej wartości, kłamstwo i prawda, choroba, cierpienie… brzmi znajomo? Zły wilk codziennie wmawia nam: „Ciebie już nic dobrego nie spotka”, „Nie potrafisz, nie dasz rady”. Na szczęście jest też dobry wilk – łagodny, ciepły, dobry, który mruga do nas i mówi: „Ja jestem z Tobą”, „Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych”. Ojciec Adam Szustak i Robert „Litza” Friedrich na podstawie swoich doświadczeń, obserwacji i wiedzy pokazują nam w jak chronić się przed złem i w jaki sposób dokarmiać w sobie to, co dobre i piękne.

Książkę traktuję bardzo osobiście i często w chwilach zwątpienia sięgam do niej. Chyba w najbardziej kryzysowym momencie swojego życia, podczas jednego z wieczorów kiedy bezsensownie przeglądałam kolejne internetowe strony z myślą, że nic dobrego mnie już nie spotka, przypadkowo natknęłam się na internetowe rekolekcje adwentowe wyemitowane przez Stację7.pl pod tym samym tytułem. Obejrzałam pierwszy odcinek i tak się zaczęło…

W „Wilkach dwóch” odnalazłam swój obraz, swoje niedoskonałości, swoje problemy. W jednym z rozdziałów Friedrich opowiada o swojej depresji i samotności, porównując swoje wnętrze do skopanego ogródka. Jednak jak sam twierdzi – „taki skopany ogródek to doskonałe miejsce żeby coś w nim zasiać”. Od czasu, kiedy usłyszałam te słowa, mam wrażenie, że i w moim ogródku  powoli kiełkują małe, zielone roślinki. Mozolnie, często z wielkim trudem zaczynam rozumieć na czym polega prawdziwe, świadome, mądre życie. Mam wspaniałą rodzinę, cudownego chłopaka, najlepszy zawód pod słońcem i wiele powodów do radości oraz okazji, by móc pokazywać to, co we mnie dobre.

Książkę gorąco polecam wszystkim – wierzącym i niewierzącym; zarówno tym, którzy szukają własnej drogi jak i tym, którzy już ją znaleźli. To naprawdę inne spojrzenie na świat, drugiego człowieka, na życie. Inne, bo piękne, przepełnione miłością oraz wolne od medialno– plotkarskiej papki.

Anna Kantorczyk
(anna.kantorczyk@dlalejdis.pl)

O. Adam Szustak OP, Robert „Litza” Friedrich, „Wilki dwa”, wyd. Znak, Kraków 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat