„Willa przy Perłowej” – recenzja

Recenzja książki „Willa przy Perłowej”.
Miło jest wrócić do bohaterów, których się zdążyło polubić, stąd z przyjemnością sięgnęłam po kontynuację „Księgarenki na Miłosnej”, licząc na kolejną udaną lekturę.

W „Willi przy Perłowej” ponownie spotykamy Michalinę, która tym razem pakuje swój cały dobytek i przeprowadza się do stryja mieszkającego w niewielkim miasteczku. Michalina, bohaterka znana z pierwszego tomu cyklu, powraca i przeżywa kolejne przygody. Autorka decydując się na zgrany trop literacki, gdzie wyprowadzka do małej mieściny staje się pretekstem do zmian życiowych, ogrywa go jednak z dużym wdziękiem i talentem, dzięki czemu nie odczuwamy znużenia czytając po raz setny o dziewczynie z dużego miasta, której dopiero niewielka społeczność pokazuje jak wygląda prawdziwe życie i prawdziwa przyjaźń, którą nasza Michalina oczywiście znajduje w nowym miejscu.

Nasza bohaterka trafia do tytułowej wilii, hotelu, który czasu świetności ma już dawno za sobą. Nic lepszego nie mogło się trafić Michalinie, specjalistce od marketingu, która uwielbia wyzwania. Tym razem jednak może okazać się, że cała sytuacja przerośnie nawet taką profesjonalistkę jak ona, gdyż właścicielka hotelu jest na skraju depresji, a jej syn okazuje Michalinie tylko wrogość i sprzeciw wobec jakichkolwiek zmian. Nasza protagonistka jednak nie zamierza się poddawać, wykorzystując w nowym miejscu swoje umiejętności, a także znajomości z innymi profesjonalistkami, w tym dobrze nam znana właścicielką księgarni, czy też fotografka Zosią. Czy to wszystko jednak wystarczy, by ocalić podupadający interes?

Różnorodni bohaterowie osadzeni w realiach małego miasteczka budują specyficzny klimat opowiadanej nam historii. Każdy/każda z nich zmaga się z przeróżnymi problemami, które czasami zostają rozwiązane, a czasami zostają z nimi jednak na dłużej, pokazując czytelnikowi różne strategie na walkę z choćby samotnością, czy też życiem w kłamstwie, lub nieodwzajemnionym uczuciem. Autorce udaje się zachować równowagę między stworzeniem cukierkowej opowieści, gdzie wszystko kończy się szczęśliwie, a przesadnym nagromadzeniem dramatów, tak charakterystycznym dla literatury nieco gorszego sortu. Zamiast tworzyć wydumane wątki, pisarka koncentruje się na relacjach międzyludzkich, które opisuje wnikliwie i z dużą delikatnością.

Molicka już w swojej debiutanckiej książce pokazała, że potrafi tworzyć ciepłe i wciągające historie, idealne na lato. Również tym razem udało jej się stworzyć niezwykle kameralną, pogodną książkę, która pomimo poruszania trudnych tematów, podnosi na duchu.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Paulina Molicka, Willa przy Perłowej, Wydawnictwo Dragon, Warszawa 2024



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat