„Willa Misteriów” – recenzja

Recenzja książki „Willa Misteriów”.
Współczesny kryminał ze starożytnymi obrzędami i mafijnymi porachunkami w tle.

W polskich księgarniach pojawił się niedawno kryminał znanego brytyjskiego powieściopisarza Davida Hewsona. „Willa Misteriów”, bo o niej mowa, to historia wydana oryginalnie w 2003 roku, wchodząca w skład sagi powieści o detektywie Nico Coscie i będąca jej drugim tomem. Jest to pozycja dla miłośników zagadek, starożytnych rytuałów odprawianych na cześć mitologicznych bogów, a także mafijnych porachunków. Nie zabrakło w niej wyrachowanego zabijania, wymuszonych aktów seksualnych ani zemsty, która jak zwykle nakręca do działania.

„Willa Misteriów” jest pierwszym kryminałem Hewsona, z którym miałam do czynienia. Skusił mnie jej opis, przykuwająca wzrok okładka projektu Piotra Zdanowicza oraz fakt, iż książki brytyjskiego autora trafiały już na listę bestsellerów, w związku z czym „coś” musi w nich być.

Powieść liczy ponad 400 stron zapisanych dość drobnym drukiem i z pewnością nie jest to lektura na jeden, a nawet dwa wieczory. Treść podzielona została na pięć części, które nazwami nawiązują do starorzymskich świąt. Są to kolejno: Lupercalia, Idy marcowe, Venerdi, Liberalia, Aprile.

Fabuła jest gęsta. Bardzo gęsta! W powieści dzieje się dużo, często, szybko i skomplikowanie. Nico Costa, który jest głównym bohaterem sagi, ma w „Willi Misteriów” wielu innych bohaterów do pomocy, niejednokrotnie odgrywających role ważniejsze niż on. Wydarzenia skąpane są w blasku południowego słońca, co jeszcze bardziej podkręca tempo.

Pomimo wielu zalet, książka się nieco dłuży. Do trzech czwartych trzymała mnie w napięciu, ale potem odczułam przesyt. Nie był spowodowany laniem wody, ponieważ historia w żadnym momencie nie została sztucznie przeciągnięta, ale... Zresztą może to moja wina? Nie przywykłam do kryminałów o mafii, a gdy wątek ten zalał kartki niczym powódź, odczułam chęć przyspieszenia lektury, dotarcia do końca i odłożenia jej na półkę. Nie wiem, przez ów fakt w przyszłości do „Willi Misteriów” wrócę, ale na pewno miło było zapoznać się z twórczością Hewsona. Lubię autorów, którzy potrafią pisać i dobrze, i poprawnie.

Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdsi.pl)

David Hewson, Willa Misteriów, Warszawa, Marginesy, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat