„Winny” - recenzja

Recenzja książki „Winny”.
Historia Marcina ma nam pokazać, że mimo zapłaty za nasze czynny, nie da się uciec od przekonania społeczeństwa, że to właśnie ty jesteś „Winny”.

Czy Marcinowi uda się rozwiązać zagadkę przed laty i raz na zawsze oczyścić się z zarzutów?

Prozę Joanny Opiat-Bojarskiej poznałam przy okazji wydania jej poprzedniej książki - świetnego thrillera „Chodź za mną”, który to naprawdę zapadł mi w pamięć. Kiedy światło dzienne ujrzała najnowsza powieść pisarki, czyli „Winny” niezmiernie się cieszyłam, że będę mogła ją przeczytać. Spodziewałam się znów wartkiej akcji i narracji, która przywoływała na myśl sceny niczym z filmu. Poprzeczka została zatem postawiona dość wysoko. Jednak dość szybko przekonałam się, że moje oczekiwania rozminą się z realiami i to dość mocno.

„Winny” opowiada historię Marcina Rybackiego, mężczyzny gdzieś około trzydziestki, który z pozoru nie wyróżnia się od innych, podobnych sobie. Jednak okazuje się, że boryka się on nie tylko z widmem trudnej przeszłości, lecz także z wysoką nadwrażliwością na bodźce, która powoduje, że niekiedy do głosu dochodzi jego mroczna natura. Rybacki w przeszłości popełnił błąd, który wiele go kosztował, jednak mimo poniesionej kary, dawne czasy nie pozwalają mu o sobie zapomnieć. Bardzo szybko zorientuje się także, że jego próby odkrycia prawdy, a tym samym udowodnienia swojej niewinności, są komuś bardzo nie na rękę. Prywatne śledztwo, które prowadzi Marcin, zarówno on, jak i jego najbliżsi mogą przypłacić życiem.

Nastawiłam się na dynamiczny thriller, od którego nie będę mogła się oderwać, jednak akcja „Winnego” toczy się niespiesznie, wręcz leniwie. Zarówno rodzaj narracji i, jak i sam bohater wydawały mi się niezwykle nijakie. Warsztat autorki jest naprawdę doskonały, ciężko tutaj byłoby się do czegoś przyczepić, ale mimo tego, że książka jest napisana niezwykle poprawnie, jest ona także niezwykle nudna. Wydawca zapewnia nas, że Opiat-Bojarska zna przepis na doskonały thriller. Może i tak jest, ale i najlepszej kucharce czasem danie nie wyjdzie zbyt smaczne. „Winny” to w zasadzie nawet nie thriller, lecz powieść obyczajowa, w której gdzieś na dalszym planie mamy sensację i tajemnicę, a akcja związana z mroczną częścią przeszłości Marcina, zaczyna się rozkręcać niemalże pod sam koniec powieści. Swoją drogą stwierdzenie, że zakończenie zaskoczy nawet największych miłośników gatunku, jest już naprawdę przesadą.

Treść książki kręci się mocno wokół psychiki głównego bohatera, autorka wielokrotnie skupia się na jego nadwrażliwości na bodźce, nakreśla też czytelnikowi jego specyficzne relacje z matką czy bratem. Mam wrażenie, że wszystko to jest po to, aby zmylić naszą czujność i zasiać w nas ziarno niepewności tak, aby nie można było zbyt łatwo uwierzyć Rybackiemu, że jest niewinny, ale mam wrażenie, że nie do końca to wypaliło. To, jakie relacje ma on z kobietami, niezbyt pasuje do tego, jakie relacje miał z matką, wiele rzeczy tutaj w fabule mi zgrzytało i nie do końca brzmiało sensownie. Irytowały mnie mało realne zachowania Marcina, to jak łatwo wchodził w kolejne relacje z kobietami, choć niby marzył o powrocie do żony. Całkowicie nie przekonało mnie też, dlaczego wszyscy, którzy mieli w jakiś sposób coś wspólnego ze sprawą morderstwa na obozie, z taką łatwością dali sobą manipulować jako już dorośli ludzie. W przypadku kryminału, największą zbrodnią autora jest takie przedstawienie sytuacji i postaci, że morderca jest wręcz absurdalnie oczywisty, a mimo to osoba prowadząca śledztwo wpada na to dopiero na samym końcu, a tak właśnie został napisany „Winny”.

Niestety, nie mogę powiedzieć, że lektura nowej powieści Joanny Opiat-Bojarskiej mnie wciągnęła, uważam, że to mocno naciągany i nudny thriller, taki z gatunku „przeczytaj i zapomnij”. Pomysł na fabułę był ciekawy i oryginalny, ale zdecydowanie zabrakło tutaj dreszczyku emocji, klimatu i w dużej mierze także – logiki.

Joanna Adamski
(joanna.adamski@dlalejdis.pl)

Joanna Opiat-Bojarska, „Winny”, Burda Media Polska Sp. z o.o., Warszawa, 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat