Polska za czasów Gierka, wszędzie panoszy się absurd socjalizmu, a dzielna i bezkompromisowa Michalina Wisłocka próbuje wydać swoją książkę na temat miłości, nie tylko tej duchowej, ale również fizycznej, a może i przede wszystkim tej cielesnej, która ma cementować sferę uczuciową i nie stanowić tylko funkcji rozrodczej. W swej codziennej pracy jako ginekolog chce zburzyć mur milczenia na temat seksualnej strefy życia oraz pragnie lepszej świadomości obojga partnerów w zakresie planowania rodziny. Tylko czy rząd i społeczeństwo jest na tą "pornografię" gotowy?
Zgrabnie poprowadzona narracja, interesujący motyw wprowadzenia w akcję agenta wywiadu, który ma za zadanie obnażenie wstydliwych i haniebnych faktów z życia pani ginekolog, za pomocą których ma nie dojść do wydania gorszącej książki, w której "czarni" mężczyźni kopulują z "białymi" kobietami. Rozszyfrowywanie obywateli ówczesnej Polski jest swoistą ciekawostką, obok głównego wątku jakim jest ukazanie drogi do uwolnienia doznań związanych z seksem, do którego uparcie dąży Michalina Wisłocka. Jej determinacja na zawsze otworzyła drogę do większej, seksualnej wolności polskiego społeczeństwa. Ponadto postać pani seksuolog jest fantastycznie wykreowana i myślę, że w dużej mierze oddaje jej prawdziwy charakter. Pikanterii powieści dodają bardzo intymne fakty dotyczące pani doktor i jej życia uczuciowo-erotycznego, jak m.in. wieloletni trójkąt, w którym żyła. Całość okraszona jest specyficznym językiem, rodem z "Misia", być może w pewnych momentach wulgarnym i ordynarnym, ale w pełni adekwatnym do czasów i sytuacji.
Rewelacyjna powieść ubrana w szpiegowsko-kryminalne szaty, podpięta biograficznym pasem ze znaczącą ilością faktów z prywatnego życia słynnej, polskiej pani seksuolog, Michaliny Wisłockiej i seksualną rewolucją w tle. Co więcej, ten twór literacki został zaprojektowany przez Konrada Szołajskiego, który miał przyjemność bycia bliskim znajomym Wisłockiej oraz dana mu była wspaniała możliwość współpracy z jej córką, od której otrzymał prywatne pamiętniki pani doktor. Dlatego też książka zyskuje na autentyczności, mimo że powieść to wyobrażenie autora o Michalinie i jej drodze do wydania "Sztuki kochania". Zaznaczę iż jest to barwna, odważna kreacja na temat jakże nieujarzmionej seksualnej rewolucjonistki.
Pamiętajcie, "Sztukę kochania" kupiło ponad 7 milionów Polaków, a następnie na osiedlach rozległy się jęki, a w bloki z szarego betonu uderzyła fala orgazmów…
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
"Wisłocka, czyli jak to ze sztuką kochania było", Konrad Szołajski, Wydawnictwo Świat Książki, Warszawa 2017
Komentarze