„Wizjer” – recenzja

Recenzja książki „Wizjer”.
Jak bardzo dane, nowe technologie i ekonometria rządzą naszym życiem?

Dane osobowe są walutą XXI wieku. A jednak z niesamowitą niefrasobliwością się nimi dzielimy. Wpisujemy swoją datę urodzenia, udzielamy informacji w przeróżnych kwestionariuszach, ochoczo podajemy swój adres mailowy czy numer telefonu. A dane te są później skrupulatnie analizowane i w połączeniu z innymi np. naszymi decyzjami zakupowymi, stają się potężnym narzędziem m.in.   wywierania wpływu.„Wizjer” zbudowany został właśnie wokół tego wątku zbierania i przetwarzania danych.

Laura jest samotną matką, wychowującą małego synka. Zawodowo zajmuje się analizą danych w jednym z banków. Praca z danymi sprawia jej wiele satysfakcji i dlatego tak bardzo chce pojechać na konferencję organizowaną przez jednego z najmocniejszych graczy na rynku. Rok temu na tej samej konferencji życie Laury zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni, tym bardziej więc musiała tam wrócić. To, czego Laura dowiaduje się podczas tego wydarzenia, uruchamia lawinę zdarzeń. Tylko czy to na konferencji tak naprawdę wszystko się zaczęło?

Miałam dość neutralny stosunek do głównej bohaterki. Nie stała się ona moją ulubienicą, ale też nie przeszkadzała mi. Czasem odnosiłam wrażenie, że mogłaby szybciej kojarzyć fakty, ale być może z pozycji czytelnika (książka jest pisana z perspektywy trzecioosobowego narratora) łatwo mi się wymądrzać.

„Wizjer” Magdaleny Witkiewicz został bardzo dobrze skonstruowany. Choć czytelnika, który miał już do czynienia z thrillerami osadzonymi w podobnym kontekście, nie zaskoczy ta pozycja, to jednak utrzymuje uwagę i sprawia, że chce się dotrzeć do końca tej historii. Dużym plusem lektury jest język, w jakim powieść została napisana. Plastyczny, a jednocześnie dynamiczny, dobrze pasuje do tego gatunku, nie nadwyrężając czytelniczej cierpliwości mnogością opisów czy technicznych wstawek. Właściwie treści jest dokładnie tyle, ile być powinno.

Jak spojrzę na książki z podobnej tematyki, które miałam okazję przeczytać („Na krawędzi otchłani” Bernarda Miniera czy trylogię Jakuba Szamałka) to „Wizjer” kojarzy mi się z taką młodszą, jeszcze trochę naiwną siostrą. Nie jest to nic złego, po prostu budzi zdecydowanie mniejszy niepokój, jest bardziej rozrywkowa.

„Wizjer” Magdaleny Witkiewicz to książka, która na pewno zapewni rozrywkę i mimo tematu, który może (i właściwie powinien) skłaniać do refleksji, raczej nie jest ciężkiego kalibru. Czy sprawdzi się na plaży? Jak najbardziej. Tym bardziej, że wakacyjne romanse mają teraz swoje pięć minut, a cała historia w „Wizjerze” toczy się wokół pewnej idealnie sparametryzowanej aplikacji randkowej...

AP
(biuro@dlalejdis.pl)

Magdalena Witkiewicz „Wizjer” Wydawnictwo WAB, Warszawa 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat