„Władca marionetek" - recenzja

Recenzja książki „Władca marionetek".
Havald, jego towarzyszka półelfka Leandra i reszta kompanii dalej próbują dostać się do Askiru, by uzyskać pomoc zanim będzie za późno dla ich krainy.

Muszą się spieszyć, gdyż moc władcy Thalaku zaczyna dosięgać do Złotego Miasta, w którym znaleźli bezpieczną przystań. Kolaron wysłał na nich wyspecjalizowaną grupę zabójców, których nazywano nocnymi jastrzębiami. Ponadto nie tylko oni czyhają na naszych bohaterów a także mroczna magia nekromantów. Dodatkowo kłamstwa i sieć intryg nie pozwala im wyrwać się z Gasalabadu. Czas goni, a ich ojczyzna nie ma już sił aby się bronić.

„Władca marionetek" to czwarty tom cyklu „Tajemnica Askiru". Nie czytałam poprzednich tomów, więc nie mam porównania, ale na pewno brakowało wiedzy dotyczącej poprzednich tomów, gdyż nie zawsze sytuacja i zachowanie bohaterów było dla mnie jasne.

Czytało się dobrze, chociaż miałam wrażenie, że mimo ogromnej chęci dotarcia do Askiru to postacie nie spieszyły się za bardzo, angażując się w lokalne problemy i grę miłosną. Pierwsza część w za dużej mierze była skupiona na Emirze i jego siostrze. Akcja trochę się wlekła, a przez pół książki nie działo się nic specjalnego. Dobrze, że druga połowa nadgoniła i atmosfera rozleniwienia oraz rozmyślań przyspieszyła, dając nadzieję, że kolejny tom będzie lepszy. Co do postaci, to były dobrze wykreowane, może ich ilość trochę przerażała, bo co rusz były wprowadzane nowe postacie, dlatego ciągle cofałam się, szukając wskazówek, kim one są i po co się zjawiły, żeby utrzymać ciągłość powieści. Niestety dopiero pod koniec odkryłam spis ważnych postaci i miejsc, które autor przedstawił z tyłu książki.

Mam mieszane uczucia co do tej powieści - nie była ona zła, aczkolwiek trochę dla początkujących fanów fantasy. Zabrakło mi odpowiedniego klimatu, za to było dużo powielanej fabuły z innych powieści. Jednakże Richard Schwartz fantastycznie operuje słowem i wyobraźnią czytelnika tworząc bardzo szczegółowy świat, w którym rządzi magia. Dlatego uważam, że mimo wszystko fanom fantasy powinna się ta seria spodobać, a już w szczególności fanom Schwartza.

Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)

Richard Schwartz, „Władca marionetek. Tajemnica Askiru - tom 4", Wydawnictwo Initium, 2020



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat