Ale od początku. A na początku jest Boston. Nie jest tak zatłoczony jak inne metropolie, choćby Nowy Jork. Tutaj ludzie nie żyją w pędzie, gdzie zatracają swoje człowieczeństwo. Bynajmniej tak twierdzi Miranda, a jej możecie wierzyć. Pracuje w Museum of Fine Arts. I ponad tydzień temu zmarła jej ulubiona ciotka Agnes. W takim momencie ją poznajecie. W najgorszym, według niej, dniu jej życia. Ale ten koniec paradoksalnie rozpoczyna kolejny rozdział w jej życiu. Taki czas najlepiej rozpoczyna się od odziedziczenia spadku, którym jest malowniczy dom we włoskim Sorrento.
Jednak sprawy nieco się komplikują. Skąd Agnes miała taką posiadłość? Co tak naprawdę stało się między ciotką a jej byłym mężem? W odkrywaniu prawdy pomaga podróż do Włoch, przypadkowo znaleziony notes, skrawki informacji przeciekające przez słowa bliskich. Przeszkadza – tajemniczy Rafael Silvano oraz dziwne sytuacje, które zaczynają coraz bardziej niepokoić bohaterkę…
Debiut Małgorzaty Yildirim to dość udana historia 24-latki, która potrzebuje dojrzeć, aby zrozumieć rzeczywistość postawioną przed nią w chwili śmierci ciotki. Niespotykane, jak na realia polskiej autorki, miejsca, które zostają przedstawione w książce (Polska jest tylko krajem dziadków, dziwnej mowy oraz powodu wzruszeń ojca Mirandy) dodają kolorytu oraz szczypty egzotyki. Smak poprawiają nie tylko włoskie potrawy, pachnące aromatycznymi ziołami (które bohaterka nader szybko nauczyła się przygotowywać lepiej od mieszkańców Włoch), ale także zauroczenie i wpleciona w to namiętność… Wyostrza zmysły wpleciona historia kryminalna. Kto chce zrobić krzywdę Mirandzie? A może te wszystkie nieszczęśliwe wypadki, to tylko zbiegi okoliczności?
„Włoskie sekrety” to książka świetna na niepogodę. Barwne opisy słonecznej Italii to balsam na zmęczenie i chandrę. Sama fabuła jest dość prosta, ale lekkość pióra autorki może nam zrewanżować te braki. Typowa kobieca literatura, niezbyt ambitna, ale za to świetnie się czytająca. Nie wymaga myślenia, tylko odczuwania. Po miesiącu niezbyt pamięta się całą historię, ale za to jakieś pozytywne wrażenia po odłożeniu pozycji na półkę są.
Iwona Kusiak
(iwona.kusiak@dlalejdis.pl)
Małgorzata Yildirim, „Włoskie sekrety”, Prószyński S-ka, Warszawa 2011
Komentarze