Te dwa słowa, sieją nieodwracalne spustoszenie w umysłach i ciałach młodych i sprawnych mężczyzn, którzy powracają do domu jako schorowani starcy.
Riley Purefoy, to chłopak pochodzący z nizin społecznych, wrażliwy na sztukę i uzdolniony malarz. Zakochuje się w dziewczynie z wyższych sfer, lecz jej rodzice nie zezwalają młodym na to uczucie. Wyrusza więc na wojnę, uciekając przed odrzuceniem i nieszczęśliwą miłością. Peter Locke, to szczęśliwy młody mąż, który pozostawiwszy piękną żonę, zaciąga się do wojska z poczucia obowiązku i chęci sprawdzenia swych możliwości. Dwóch diametralnie różnych ludzi, nawiązuje przyjaźń na froncie. Każdy z nich, powróci z tej wojny przegrany, a wojaczka odciśnie na nich piętno, z którym trudno im będzie sobie poradzić. Tylko pomoc bliskich osób, będzie w stanie wyprowadzić ich z ciemności, w której pogrążyli się całkowicie.
„Kochanie, chcę Ci powiedzieć”, to kolejny przykład publikacji, której streszczenie zawarte na okładce, jest całkowicie nieadekwatne do zawartości. Opis, sugerujący tanią, ckliwą i przesłodzoną historię miłosną w czasach I wojny światowej, całkiem mija się z głównym przesłaniem powieści. Traktuje ona co prawda o miłości w niezwykle trudnych czasach dla tworzenia relacji, ale jest to tylko element pośredni. To skutki wojny, zniszczenia, jakie sieje zarówno w zdrowiu, jak i umyśle osób biorących w niej udział, jest tematem wiodącym powieści.
Dlatego też, więcej w tej książce smutku, żalu i bólu, związanego z bezsensem walk, niż romantycznych uniesień. Louisa Young, nie lubi górnolotnych sformułowań, „wali” w nas okrutną prawdą o wojnie, w której nigdy tak naprawdę nie ma zwycięzcy. Dosadnie, czasem zbyt mocnymi słowami, opisuje nową rzeczywistość, w której przychodzi żyć ludziom w czasach wojny. Okaleczenia fizyczne, blizny, szramy, czy trwałe kalectwo, wydają się błahostką przy urazach psychicznych i traumie, która towarzyszy powracającym z pola walki, czasem do końca życia.
Louisa Young w swej powieści zadaje te pytania, które wielu ma na myśli, lecz boi się wypowiedzieć na głos. Dlaczego życie zdrowych i młodych mężczyzn, w czasach niepokojów, wywołanych często przez jakąś schizofreniczną i obłąkaną jednostkę, nie zależy od ich woli? Dlaczego, miliony ludzi ginie na całym świecie, w obronie idei nie zawsze znanej i często nielogicznej? Jeżeli człowiek jest stworzony na obraz Boga, a ludzie są głupi, agresywni, morderczy i destrukcyjni, więc czy Bóg również jest taki?
Rozbite rodziny, niepotrafiące ze sobą rozmawiać normalnie po latach rozłąki, dzieci niepoznające własnych ojców, żony, które nie potrafiły zaczekać na swych mężów, wdowy, skostniałe z bólu i niezrozumienia straty, to właśnie prawdziwi bohaterowie powieści „Kochanie, chcę Ci powiedzieć”. To o nich jest ta historia, w hołdzie dla tych, którzy zginęli, ale przede wszystkim dla tych, którzy woleliby umrzeć na polu walki, niż budzić się z krzykiem do końca życia.
Choć żyjemy w XXI wieku, wojny nadal są obecne w naszym życiu. Nadal zadajemy sobie pytanie - dlaczego codziennie giną setki osób? W imię jakiej idei? Co dzieje się z tymi, którzy patrzą na to i pozostają bezradni? Choć „Kochanie, chcę Ci powiedzieć”, opowiada o czasach I wojny światowej, nie da się ukryć, że jest to powieść, niestety, bardzo aktualna.
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Louisa Young, „Kochanie, chcę Ci powiedzieć”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011
Komentarze