Książka „Dom przy Sal Mal Lane” Ru Freeman na pewno na długo zapadnie w pamięć, a wartość poznawcza w niej zawarta pozwoli odświeżyć spojrzenie na dzieje różnić kulturowych.
17 października tego roku do księgarń trafiła powieść, która powinna znaleźć się w rękach każdego potencjalnego czytelnika. Książka przenosi nas w lata 70. XX wieku na Sri Lankę, na której obszarze w tym czasie trwały krwawe konflikty na tle etnicznym i kulturowym. Historię dzieci zamieszkałych przy tytułowej ulicy Sal Mal Lane poznajemy przy okazji przeprowadzki rodziny Hearth. Życie społeczności mieszkającej na niniejszym przedmieściu scharakteryzowane jest poprzez całą gamę różnic kulturowych i światopoglądowych rodzin tam mieszkających. Cały obraz sytuacji społecznej mieszkańców poznajemy niejako z perspektywy dzieci, mimo że narratorem jest wszechwiedzący „duch”. Mimo że różnice etniczne dla samych dzieci nie mają znaczenia, to jednak w świecie dorosłych konflikty i napięcia między tamilską mniejszością a syngaleską większością w punkcie kulminacyjnym wywierają właśnie największy wpływ na dzieci prowadząc do niejednej osobistej tragedii.
„Dom przy Sal Mal Lane” jest bez wątpienia książką, która porusza zarówno umysł, jak i serce. Tym bardziej, że jej fabuła oparta jest na rzeczywistych wydarzeniach historycznych i tragedii nazwanej powszechnie „Czarnym Lipcem”. Stanowi ona wartościowe źródło informacji na temat wieloletniego konfliktu, który trawił Sri Lankę. Głównie jednak jest to głębokie studium życia ludzi, którzy zostali dotknięci konsekwencjami wojny domowej. Kompozycja językowa także jest niebanalna, gdyż wszechwiedzący narrator snuje opowieść w sposób klimatyczny, prosty i pociągający.
Na uwagę zasługuje także piękne wydanie książki. Została ona opatrzona przyciągającą uwagę okładką o ciekawej fakturze, intrygującą notą wydawniczą z tyłu oraz uzupełniona o rysunki i objaśnienia, które doskonale pomagają odnaleźć się w świecie wielu bohaterów. Natomiast samo wnętrze książki jest niezwykłe i pełne mądrości. Serdecznie polecam tę powieść wszystkim tym, którzy szukają w książkach nie tylko relaksu, ale przede wszystkim bodźca emocjonalnego, który skłania także do snucia refleksji i dalszych poszukiwań, by zgłębić temat.
Agnieszka Ziętek
(agnieszka.zietek@dlalejdis.pl)
Ru Freeman, „Dom przy Sal Mal Lane”, Warszawa, Prószyński i S-ka 2013
Komentarze