Akcja książki rozwija się dość szybko i już na samym początku czujemy, że to będzie ciekawa historia. Poznajemy Delaney, która jest dziennikarką. Staje przed nią ogromna szansa, ponieważ dostaje możliwość prowadzenia wiadomości telewizyjnych. To jeszcze nie wszystko. Na jej drodze staje proces o morderstwo i to właśnie ona ma relacjonować przebieg całej sprawy. Czym zajmuje się kobieta poza swoją pracą? Szuka swojej matki biologicznej. Cały czas ma nadzieję, że nadejdzie ten dzień, kiedy stanie przed kobietą, która ją urodziła i będzie mogła ją poznać. Nie pozostaje w tym sama. Ma przyjaciół – Willy i Alvirah, które pomagają jej w poszukiwaniach prawdziwej rodziny.
Poznajemy także wdowę Betsy Alan Grant, która zostaje oskarżona o morderstwo swojego bogatego męża oraz dziennikarza śledczego Jonathana, który zajmuje się sprawą przedawkowania narkotyków przez młodego chłopaka. Czy wszystkie te postacie mają coś ze sobą wspólnego? A może to całkiem trzy różne wątki? Dowiecie się czytając książkę, ale zapewniam, że nie będziecie żałować czasu spędzonego z tymi bohaterami.
Autorka tej książki naprawdę świetnie wprowadza czytelnika w swoją historię. Niby jest to kryminał, ale nie ma rozlewu krwi i mrocznych zakątków miasta. Jest historia młodej kobiety, która prowadzi spokojne życie i przeżycia wdowy oskarżonej o morderstwo własnego męża.
"Wraz z upływem czasu” to książka napisana z charakterem i pazurem, ale także z niezwykła klasą. Polecam każdemu, kto lubi ten rodzaj literatury, bo wiem, że nie zawiedzie się stawiając właśnie na Mary Higgins Clark.
Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)
Mary Higgins Clark, „Wraz z upływem czasu” Warszawa, Prószyński i S-ka, 2017
Komentarze