Traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa zostają w człowieku na całe życie. A gdy jeszcze lata dziecinne przypadają na czas wojny, wydaje się że nie uda się wyjść z tego obronną ręką. Nie inaczej dzieje się w życiu Jerzego Szperkowicza. W 1943 roku jego mama wychodzi z domu, by odebrać wyprawkę dla malutkiej siostry autora. Ma do przejścia niecałe 20 kilometrów, ale nigdy nie wraca do domu.
Mija kilkadziesiąt lat. I spostrzegając, że czasu i zdrowia pozostaje coraz mniej, Jerzy Szperkowicz decyduje się wrócić do tamtych wydarzeń i miejsc, poszukując odpowiedzi na pytanie o to, co tak naprawdę stało się z jego mamą.
"Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym" to z jednej strony prywatne reporterskie śledztwo, z drugiej książka pełna wspomnień i prób rozliczenia się z przeszłością. Z całą pewnością książka jest niezwykle emocjonalna. Bowiem mimo upływu niemal 50 lat, to wciąż syn, który próbuje odtworzyć ostatnie chwile życia swojej mamy.
"Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym" zmusza do uważnego, pełnego zadumy czytania. To nie jest jedna z tych książek, przez które się płynie, to nie jest książka, którą czyta się dla rozrywki. To raczej historia, którą należy, strona po stronie, kontemplować. Niezwykle poetycki, staranny język narracji, tak charakterystyczny dla pokolenia naszych dziadków, który już teraz niestety jest wypierany przez znacznie uproszczoną formę, przykuwa uwagę, intryguje.
Ten reportaż nie był dla mnie prosty w odbiorze. Sporo czasu zajęło mi przyzwyczajenie się do sposobu narracji Jerzego Szperkowicza. Momentami urwana, tak jakbyśmy oglądali poszczególne sceny, kadry z podróży i wspomnień autora, od pierwszych stron wymagała skupienia, aby nie zgubić kwintesencji tej historii.
To bardzo dojrzała książka (w końcu, żeby poruszyć ten bolesny temat, autor dojrzewał przez zdecydowaną większość swojego życia) i niewątpliwie wymaga też dojrzałości od czytelnika. Przez pryzmat wojennych wydarzeń, które nie omineły mieszkańców białoruskiej wsi, obserwujemy odczłowieczenie, bestialstwo i całe okrucieństwo, jakie wojna, także poza frontem walki, ze sobą niosła.
"Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym" to kolejna książka, która (choć to z pewnością nie jest jej głównym celem) pokazuje, że ofiarami wojny są nie tylko ci, którzy zginęli. Zdecydowanie to jedna z tych lektur, które pozostają w pamięci.
AP
(biuro@dlalejdis.pl)
Jerzy Szperkowicz "Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym" Wydawnictwo Znak, Kraków 2021
Komentarze