Współczesne kobiety w krzywym zwierciadle

Recenzja książki „Ślady hamowania”.
Szeroki przekrój problemów poruszonych w powieści oraz wiara w szczęśliwe zakończenia, utwierdza w przekonaniu, że warto promować polską literaturę kobiecą.

„Ślady hamowania”, to powieść wyróżniona w Ogólnopolskim Konkursie Literackim Świat Kobiety, zorganizowanym przez Wydawnictwo Replika. Całkowicie spełnia ona jego kryteria, stając się doskonałym wyznacznikiem współczesnych problemów.

Tematem książki są życiorysy kobiet, pochodzących z różnych środowisk i grup społecznych. Fabuła, osadzona w dzisiejszych realiach, dotyczy spraw codziennych, tj. miłość, przyjaźń, sukces, praca, macierzyństwo, dom, czy związki międzyludzkie.

Cztery kobiety, przyjaciółki ze szkoły, dziś prowadzą dorosłe życie w Polsce i Londynie. Marlena rozwodzi się po raz drugi. Iza, jej siostra, walczy z kompleksami, mężem i dorastającym synem. Natalia poszukuje na siłę wielkiej miłości. Danka morduje męża pijaka i idzie do więzienia, osierocając dwoje dzieci. Cztery skrajnie różne osobowości walczą z przeciwnościami losu, wspierając się w trudnych chwilach rozwodów, śmierci rodziców, nowych miłości i problemów z dziećmi.

Bohaterki Magdaleny Zimny-Louis mają w sobie wiele odcieni, różnorodności, które pozwalają im stać się interesującymi postaciami, choć z szablonowymi problemami. Ile komplikacji wiąże się z niedomówieniami? Czy przeszłość jest ważniejsza od przyszłości? Do czego jest zdolna matka broniąca własnych dzieci? Wiele trudnych pytań, na które nie zawsze znajdzie się właściwe odpowiedzi.

Niezwykle popularny ostatnio sposób dwutorowej i dwuosobowej narracji, został także umiejętnie wykorzystany w „Śladach hamowania”. Marlena i Iza, dwie skłócone siostry, które poróżniła śmierć ojca, stają się naszymi „oczami” na realia życia w Polsce i Anglii. A trzeba przyznać, że autorka powieści nie bała się dobitnie podsumować zdarzeń, które miały miejsce po katastrofie smoleńskiej i które kształtują naszą rzeczywistość w kraju, jak i poza jego granicami. Z dystansem i sporą dawką ironii, na jaką może sobie pozwolić Polka, mieszkająca od wielu lat w Anglii, Magdalena Zimny-Louis dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami nie tylko o zabarwieniu politycznym, stanowiącym jedynie tło zdarzeń, a przede wszystkim emocjonalnym, którym ulegają bohaterowie.

„Ślady hamowania” nie są jednak powieścią emocjonalnie nas wyczerpującą, choć w znacznym stopniu o emocjach traktują. Jest w książce bowiem dużo chłodu i dystansu, racjonalności, szarości dnia codziennego, problemów, których nie da się rozwiązać, a to wszystko przemawia tylko na korzyść publikacji. Dzięki takim zabiegom, staje się ona bardziej rzeczywista i łatwiej się z nią identyfikować.

Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)

Magdalena Zimny-Louis, „Ślady hamowania”, Wydawnictwo Replika, 2011



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat