„Wspomnienia (niekoniecznie) dyplomatyczne” – recenzja

Recenzja książki „Wspomnienia (niekoniecznie) dyplomatyczne”.
Rozliczenie z przeszłością, uchylenie rąbka tajemnicy, wpuszczenie czytelnika w świat, którym rządzi polityka – tym właśnie jest książka Stanisława Cioska.

Po książkach takich jak ta oczekuje się bardzo wiele. Przełomów, skandali, smaczków, które mogłyby zachwiać sceną polityczną, odsłonić „prawdziwe oblicze” tych, których widujemy na pierwszych stronach gazet. A także, co wydawałoby się niemniej fascynujące – ujawnić nazwiska tych, którzy z ukrycia pociągają za polityczne sznurki.

To tyle na temat fantazjowania o tej książce. Rzeczywistość bowiem przedstawia się  znacznie spokojniej. Kilka tajemnic zostanie jednak zdradzonych, jak choćby słynny przypadek nagrań z Charkowa, na których gołym okiem było widać niedyspozycję prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

To ciekawe, jak różne, z pozoru niepowiązane ze sobą wydarzenia, mogą doprowadzić do uczestnictwa w wielu ważnych politycznych wydarzeniach. Tym bardziej cieszy, że Stanisław Ciosek zdecydował się na spisanie swoich wspomnień.

„Wspomnienia (niekoniecznie) dyplomatyczne” to z całą pewnością nie jest źródło inspiracji dla różnych twórców teorii spiskowych. To zrównoważona, momentami nawet bardzo grzeczna, relacja człowieka, który przez lata pełnił funkcję ambasadora Polski, potem był doradcą prezydenta. Napisana została jednak w sposób bardzo przyjemny dla czytelnika – w formie krótkich relacji-anegdot, które stanowią doskonałą ilustrację dla codziennego życia w wielkim świecie polityki. I choć nie jest to książka pełna zabawnych historyjek, to jednak potrafi naprawdę wciągnąć. Wspomnienia, wzbogacone o notatki ambasadora, momentami bardziej osobiste, często niezwykle refleksyjne mogą stanowić źródło inspiracji dla historyków amatorów.

Stanisław Ciosek ma dar gawędziarza z prawdziwego zdarzenia. Z pewnością głównym atutem tej książki jest jej bohater – doświadczony obserwator, który z nawet najbłahszej wypowiedzi potrafi wyciągnąć interesujące wnioski. Tak więc „Wspomnienia (niekoniecznie) dyplomatyczne” mogą każdemu czytelnikowi uchylić drzwi do polityki, która rozgrywa się w kuluarach, o której rzadko kiedy usłyszymy w oficjalnych przekazach medialnych (a jeśli już usłyszymy, to nierzadko może się to różnić od wersji Stanisława Cioska). Po stronie czytelnika pozostaje decyzja komu w tej rozgrywce uwierzy.

Czy polecam tę książkę? Tak. Wszystkim tym, którzy szukają nowych odsłon historii. Ta książka dostarcza nam bazy, tła, gdy na pierwszym planie rozgrywały się różne pamiętne wydarzenia (i mam tu na myśli nie tylko wypadek z „golenią prawą”, ale także rozliczenie zbrodni katyńskiej czy wprowadzonego w Polsce stanu wojennego).

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Stanisław Ciosek, współpraca: Jan Osiecki i Ewa Charitonow, Wspomnienia (niekoniecznie) dyplomatyczne, Prószyński i S-ka, Warszawa 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat