„Wszystkie pory uczuć. Jesień” – recenzja

Recenzja książki „Wszystkie pory uczuć. Jesień”.
Pamięć o tym, co było jest niezwykle istotne w życiu człowieka, jednak nigdy nie powinna przesłaniać teraźniejszości.

Główną bohaterką książki jest Hanna – kobieta w średnim wieku, której życie ułożyło się lepiej, aniżeli mogła to sobie wymarzyć. Mimo niełatwej przeszłości (całe dzieciństwo spędziła w domu dziecka, nie znając swych biologicznych rodziców), Hania wyszła za mąż za majętnego wdowca, z którym stworzyła rodzinę, o jakiej zawsze marzyła. Choć jest bardzo szczęśliwa w obecnym związku, po wielu latach małżeństwa zaczyna denerwować ją fakt ciągłego porównywania do pierwszej żony mężczyzny. Kobieta rozumie, że jej mąż nie może zapomnieć o poprzedniej, tragicznie zmarłej żonie, jednak nie chce być przez całe życie w cieniu innej kobiety. Dzięki przypadkowemu spotkaniu ze znajomą wróżką, kobieta postanawia wcielić w życie sprytny plan, który ma poprawić jej relacje z mężem. Dodatkowym zmartwieniem jest dla niej fakt, iż nastoletnia córka zaczyna sprawiać problemy wychowawcze. Dziewczyna od pewnego czasu wagaruje, a kobieta nie może z niej wyciągnąć przyczyny takiego postępowania. Czy w życiu nastolatki dzieje się coś złego?

Autorka porusza w swojej książce tematy bliskie każdej kobiecie takie jak miłość, poświęcenie czy brak zrozumienia ze strony drugiej osoby. Niezwykle malownicze opisy jesiennych krajobrazów pobudzają naszą wyobraźnię i pozwalają choć na chwilę odpocząć od problemów dnia codziennego. Powieść przeczytałam w tempie ekspresowym, gdyż w stu procentach wpisuje się ona w moje gusta czytelnicze. Uwielbiam takie refleksyjne książki z głębokim przesłaniem. Magdalena Majcher pokazuje jak ogromny wpływ na budowanie teraźniejszości ma nasza przeszłość. Bohaterowie zostali wykreowani w sposób niezwykle wyrazisty. Są bardzo autentyczni i pomimo swoich wad wzbudzili we mnie ogromną sympatię.

„Wszystkie pory uczuć. Jesień” to niezwykle nostalgiczna powieść, która pozwala uwierzyć w ogromną siłę miłości. Pokazuje, że nie da się zbudować szczęśliwego związku nieustannie żyjąc tym, co dawno przeminęło. Należy żyć teraźniejszością i czerpać z niej pełnymi garściami, ponieważ życie jest krótkie i nigdy nie możemy być pewni tego co przyniesie kolejny dzień. Nigdy wcześniej nie miałam kontaktu z twórczością autorki, jednak ta powieść tak bardzo przypadła mi do gustu, że z pewnością sięgnę po inne książki z jej dorobku literackiego. To idealna lektura na długie, jesienne wieczory, która pozwoli na chwilę wytchnienia i na długo pozostanie w Waszej pamięci.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Magdalena Majcher, „Wszystkie pory uczuć. Jesień”, Bielsko-Biała, Wydawnictwo Pascal, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat