Nie zobaczymy na polskich ulicach najdroższych aut wyglądających, jakby przed chwilą zostały wyprowadzone z salonów samochodowych, ubrań i dodatków od najlepszych światowych projektantów, prawdopodobnie nigdy nie poznamy nastolatki, która na koncie ma miliony. Co sprawia, że ten świat jest tak fascynujący, że nawet ja sięgnęłam po opisującą go książkę? To prawdopodobnie pytanie bez dobrej odpowiedzi, gdyż każdy znajdzie w nim coś własnego co go zaczaruje.
Żyjącą wymarzonym życiem bohaterką powieści Jessici Brody „52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca” jest niespełna 18-letnia Lexington Larrabee, córka założyciela i dyrektora generalnego Larrabee Media. Lexi nie należy do najłatwiejszych w wychowaniu dzieci. Dziewczyna jest ulubienicą mediów i łatwo wpada w tarapaty. Tym razem, kilka dni przed swoimi 18 urodzinami, pod wpływem alkoholu wjeżdża w sklepową wystawę. Ku jej rozpaczy, wiecznie zapracowany ojciec, po raz pierwszy postanawia zadbać o jej wychowanie i… odracza środki (25 milionów dolarów) z funduszu powierniczego o 52 tygodnie.
Myślicie, że będziecie w stanie polubić rozkapryszoną dziewczynę, która przez całe życie dostawała wszystko czego zapragnęła? Zdecydowanie tak. Lexi ma wady, często kombinuje, ale przy tym jest szalenie uroczą i sympatyczną osóbką. Nie da się, już od pierwszych stron, nie życzyć jej sukcesów (także w tych niecnych poczynaniach). W końcu… dziewczyna nie ma łatwo. Aby zapracować sobie na fundusz, musi przez 52 tygodnie pracować w 52 najmniej prestiżowych i źle opłacanych zawodach. To prace, którymi czasem gardzą nawet bezrobotni. Jednak, jak doczytacie na okładce i na dalszych kartach książki: żaden zawód nie trafił na listę ojca przypadkiem.
Jedynym minusem jaki dostrzegam w książce „52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca” jest jej okładka, wyglądająca jak średnio udana strona tytułowa magazynu o modzie. Z czystej ciekawości sprawdziłam, jak wygląda okładka z oryginalnego egzemplarza i… niestety, bardzo podobnie. Po lekturze książki moja niechęć do niej odrobinę się zmniejszyła. Może nie jest doskonała, ale zdecydowanie odzwierciedla charakter bohaterki.
Gwarantuję, że na książce „52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca” nie zawiodą się wszyscy ci, którzy oglądają i lubią amerykańskie seriale młodzieżowe. To ten sam klimat, ten sam rodzaj postaci, podobne historie. Historie, które pozwalają oderwać się od swojego codziennego życia i ruszyć w podróż po świecie zupełnie innego człowieka.
Milena Kwasek
(milena.kwasek@kobieta20.pl)
Jessica Brody, „52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca”, Fabryka Słów, Lublin 2013
Komentarze