Klaudia nie jest zadowolona ze swojego życia – londyńska emigracja zamiast obiecanych złotych gór dała jej poczucie wypalenia i rozczarowania, odpowiadanie grzecznościowego fine na każde kurtuazyjne pytanie o samopoczucie doprowadza ją do szału, podobnie jak to, że została sprowadzona do roli kury domowej, którym jedynym celem jest pilnowanie, żeby w domu było posprzątane, a talerze pełne smacznych posiłków podstawione pod nos członków rodziny. Kobieta jest właściwie tylko starzejącym się (dobiega czterdziestki!) dodatkiem do swojego męża, który cały swój czas poświęca pracy i nowym kochankom. Jej dzieci, Kaśka i Mat, który uparcie odmawia bycia polskim Mateuszem, odsuwają się od niej coraz bardziej, prowadzą swoje – raczej sprzeczne z wartościami matki – życia, uciekając spod skrzydeł Klaudii – skrzydeł, których kobieta wcale nie chce znad dzieci zdejmować.
Czara goryczy przelewa się, gdy Ludwika, matka Klaudii, trafia do szpitala z poważnym złamaniem nogi. Bliscy bagatelizują sprawę, więc Klaudia po raz pierwszy od dawna stawia sprawę na ostrzu noża i decyduje się na powrót do Polski – tylko na kilka tygodni, aż mama wydobrzeje. W czasie pobytu w rodzinnym domu kobieta poznaje głęboko skrywane tajemnice Ludwiki – fakty, które jeszcze bardziej zaburzą jej pomału odzyskiwany spokój i które doprowadzą do wielkich zmian w rodzinie Klaudii.
„Wybacz mi” Gabrieli Gargaś to kolejna ciepła powieść rodzinna tej autorki. Historia o tajemnicach, kłamstwach, porażkach i utraconych miłościach, ale również o sile uczucia, o rodzinie i przebaczeniu. Świetna obyczajówka, która swoim klimatem przyciąga czytelnika i nie pozwala mu się oderwać aż do momentu, w którym w rodzinie głównej bohaterki znów zaczyna dziać się dobrze.
Początkowo obawiałam się, że to będzie kolejna książka z cyklu „wszyscy bohaterowie mają problemy, które magicznie się rozwiązują” – nie mogłam bardziej się mylić. Owszem, właściwie większość bohaterów pierwszo- i drugoplanowych ma swoje kłopoty i zmartwienia, ale autorka przeprowadza czytelnika przez nie w taki sposób, żeby nie zdążył poczuć się znudzony, jednocześnie wskazując na podłoże konkretnych zachowań. W ten sposób nie można winić na przykład Klaudii za rozpad jej małżeństwa, bo Gabriela Gargaś ukazuje sytuację z dwóch stron, wyjaśniając motywy działania bohaterów i ich pobudki.
„Wybacz mi” to powieść na jedno popołudnie, taka, w którą wsiąka się po same uszy i którą po prostu chce się czytać nieprzerwanie do ostatniej strony – a kiedy ta strona nadchodzi, ma się ochotę na jeszcze kilka. Świetny, dojrzały styl autorki, realizm postaci i świata przedstawionego, a także skomplikowanie historii rodzinnej to bezsprzeczne atuty nowej powieści Gabrieli Gargaś.
Ewa Mędrzecka
(ewa.medrzecka@dlalejdis.pl)
Wybacz mi, Gabriela Gargaś. Wydawnictwo Filia, 2016.
Komentarze