„Wybierz mnie” – recenzja

Recenzja książki „Wybierz mnie”.
Marcus i Low to para bohaterów, których pozornie różni wszystko. Połączy ich jednak coś, czego żadne z nich się nie spodziewa…

Cały świat Willow mieści się w jej podręcznej walizce. Po wyprowadzce od siostry, z którą łączy ją chyba tylko kolor włosów, nie ma gdzie mieszkać, więc szuka schronienia u swojego wieloletniego przyjaciela, Cage’a. Chłopak jest dla niej jedynym źródłem poczucia bezpieczeństwa, ostoją, zna ją jak nikt i cały czas powtarza, że Low zostanie jego żoną. Spokojna rudowłosa dziewczyna nie pasuje jednak do trybu życia, jaki prowadzi Cage.

Marcus to chłopak z „wyższych sfer” – mało kto wie jednak o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami jego domu. Sytuacja rodzinna zmusza go do wynajęcia pokoju w mieszkaniu Cage’a, gdzie po raz pierwszy spotyka Low – traci dla niej głowę, ale dziewczyna potrzebuje czasu, żeby pozwolić sobie na zaufanie. Marcus próbuje więc udowodnić jej, że nie jest osobą, na jaką kreują go inni.

Przypadkowe spotkanie powoli kiełkuje w ostrożny związek, który bardzo szybko poddany będzie ciężkiej próbie – czy nieoczekiwana informacja i odkrycie prawdy zniszczy to, na co Marcus i Low wspólnie pracowali?

Kiedy sięgałam po „Wybierz mnie” Abbi Glines, wydawało mi się, że to kolejny tani romans. No bo do jakich innych wniosków można było dojść, widząc na okładce chłopaka bez koszulki, przymierzającego się do pocałowania ładnej, rudowłosej dziewczyny? Tym razem jednak wewnętrzny głos okładkowej sroki mnie zwiódł – okazało się bowiem, że „Wybierz mnie” to bardzo przyjemna pozycja obyczajowa - niepozbawiona oczywiście wątku romantycznego i lekkich scen erotycznych, ale w żadnym wypadku tania czy głupia. Związek Marcusa i Low to tylko wstęp do pokazania kwestii, z jakimi bohaterowie muszą się mierzyć – problemy rodzinne, zdrada, zaborczość, z drugiej strony – miłość, oddanie, przyjaźń, gotowość do poświęceń. „Wybierz mnie” to nie tylko zwykła historia zakochanych młodych ludzi, ale dobrze przemyślana i skomponowana, nieodarta z realizmu pozycja poruszająca wiele wątków.

Początkowo byłam rozdrażniona faktem, że książce brakuje klasycznego wprowadzenia – przedstawienia bohaterów, wyraźnego zarysowania relacji między nimi, tła sytuacyjnego; z biegiem lektury zaczęłam doceniać ten zabieg – w związku z tym, że czytelnik zostaje niejako wrzucony w historię, sam może próbować ocenić stosunki między postaciami, rozwikłać drobne niejasności, a w końcowej fazie odkryć prawdę, nim zrobią to Marcus i Low. Chociaż, jak na mój gust, niektóre zachowania bohaterów (przede wszystkim Marcusa przy poznaniu Low) są zbyt intensywne, przesadzone i nadto przyspieszone, to „Wybierz mnie” czytałam z przyjemnością. Abbi Glines stworzyła niezłą, wielowątkową historię, która nie jest ani zbyt patetyczna, ani też na szczęście zbyt prosta i dziecinna.

Ewa Mędrzecka
(ewa.medrzecka@dlalejdis.pl)

„Wybierz mnie”, Abbi Glines. Wydawnictwo Pascal, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat