Stąd zawsze bardzo ciekawi mnie to, co pisze. Wnikliwe czytanie dłuższych tekstów pozwala na zastanowienie się nad tym, co ma do zaoferowania. Anne Applebaum również szanuję, jednak mam problem, iż trudno mi jest jej słuchać przez ciężką polszczyznę. Ucieszyłam się więc, że wreszcie mogłam „poznać ją” od strony pisanej.
W naszych burzliwych czasach nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądało jutro. Lecz wiemy, że jutro zależy od tego, co zrobimy dzisiaj, teraz. Dlatego nie mamy prawa do pesymizmu – mówią Anne Applebaum i Donald Tusk w swoich rozmowach o najważniejszych wyborach przed jakimi stoją Polska, Europa i świat. „Wybór” napisali jako książkę przeciw poczuciu bezsiły i bezradności, a także o powrocie nadziei i wiary w zwycięstwo demokratycznych wartości i demokratycznego świata. Ich celem miał być nie tylko apel, ale opowieść o drogach, które do tego prowadzą. Applebaum i Tusk oprowadzają nie tylko po kluczowych problemach współczesnego świata, ale też po kulisach polityki. Analiza współczesności przeplata się z anegdotami z nią związanymi.
Publikacja jest obszerna i przejrzysta. Bardzo dobrze ją podzielono i uporządkowano. Całość ma formę rozmowy, którą umiejętnie zredagowano, dzięki czemu czyta się ją łatwo i szybko, niczym dialogi w powieściach. Nie wyszło to ani sztucznie, ani jak wywiad-rzeka. Raczej jak dyskusja znajomych o ważnych, bieżących sprawach. W dodatku taka, której człowiek aż chce się „przysłuchiwać”, żeby żadne słowo nie uleciało. Proporcje tego, ile który z autorów się wypowiadał, uważam za zrozumiałe i idealnie trafione. Każde z nich rozpisało się więcej w temacie, który lepiej zna. Applebaum, mimo że jest m.in. dziennikarką, nie wystąpiła tu w takiej roli.
Książka świetnie oddaje charaktery Tuska i Applebaum. Pokazali się w niej jako ludzie z pomysłem. To czuć. Podobnie ich pewność siebie. Choć wskazali całe mnóstwo problemów oraz tematów trudnych, jawią się jako osoby mające plan, pomysły i dające nadzieję. „Wybór” jest w pewien sposób optymistyczny. Na pewno mobilizuje do myślenia i działania. W dodatku w pozytywnym sensie. Nie jest to „straszenie PiS-em”, co media często zarzucają tym autorom.
Książka to nie tylko opis tego, jak zapatrują się na dane kwestie oraz pomysły na poradzenie sobie z nimi, ale też mnóstwo ciekawych i czasem zabawnych opowieści ze świata polityki. Tekst urozmaiciło sporo anegdot m.in. o Joe Bidenie, Viktorze Orbanie, Borisie Johnsonie, Angeli Merkel, Emmanuelu Macronie, Władimirze Putinie czy, oczywiście, Jarosławie Kaczyńskim.
Uważam, że w dzisiejszych czasach, pełnych radykalizmów jak i przytłoczenia rzeczywistością, bezsilnością i biernością, publikacje takie jak ta, są bardzo potrzebne. Choć nie trafi do przeciwników autorów, na pewno pomoże uwierzyć w siebie i pewne postawy tym, którzy podzielają ich poglądy. A przynajmniej po prostu nie są mocno negatywnie nastawieni. „Wybór” w żadnym wypadku nie jest nienawistny czy propagandowy. Określiłabym ten tytuł raczej jako politycznie-społeczno motywujący w dobrym duchu.
Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)
Anne Applebaum, Donald Tusk, „Wybór”, Agora, 2021.
Komentarze