„Wybrałem życie” – recenzja

Recenzja książki „Wybrałem życie”.
Prawdziwa opowieść bez cenzury. Nie ma tutaj tematów tabu i wszystko, co płynie z ust bohatera, pochodzi prosto z serca. Książka wciąga od samego początku i daje prawdziwego kopa do działania.

Nie zawsze jest tak, jak nam się wydaje. Nie zawsze życie aktora czy piosenkarki jest usłane różami. Myślimy sobie „ten to ma życie”, ale czy kiedyś zadaliśmy sobie pytanie, ile ten ktoś musiał przejść w życiu, aby znaleźć się w takim punkcie, w jakim jest teraz? Jedni cieszą się z faktu, że mieli cudowne dzieciństwo - pełną rodzinę, dużo miłości i wiary w człowieka. Inni zaś czują, że tego czasu beztroski nie mieli. Obojętność matki i ojca na wszystkie słowa i czyny. Zagubienie i odtrącenie. Porażki w życiu osobistym i zawodowym. To wszystko może doprowadzić do stanu depresji, załamania psychicznego i w efekcie końcowym - do prób samobójczych. Czytając wywiad z Panem Michałem, czułam się jakbym tam siedziała tuż obok niego i słuchała tego, co mówi. Widziałam jego twarz i wyobrażałam sobie każdy gest. Chwilami widziałam łzy i łamiący się głos. Tak można przeżyć chwile z tą lekturą.

Cała historia zaczyna się w domu Michała Czerneckiego. Dom rodzinny nie jest dla niego miejscem, o którym może mówić dobrze. Miał bardzo trudne dzieciństwo. „W naszym domu panowała nieopisana zasada, że o emocjach i przeżyciach się nie rozmawia i nigdy nie komunikuje się ich wprost.”

Nie jest łatwo żyć z ludźmi, którzy są nam tak bliscy i  jednocześnie tak obcy. Młody człowiek czuje się wtedy zagubiony. Próbuje zwrócić na siebie uwagę i przychodzą mu różne myśli do głowy. Nasz bohater opowiada wszystko ze szczegółami i naprawdę można chwilami poczuć dreszcze na ciele. Nie bał się mówić o sobie i swojej rodzinie. Chciał wyrzucić z siebie to, co bolesne, przykre i nie tylko oczywiście to, ponieważ wracał wspomnieniami do męskich przyjaźni, miłości damsko - męskiej i sukcesów w życiu zawodowym. W wywiadzie padło pytanie czy aktor nie boi się, że po premierze książki jego fani przestaną go lubić. Jak myślicie, czy przeszłość ma znaczenie jeśli chodzi o ocenę człowieka i jakości jego życia? Dla mnie osobiście nie ma to żadnego znaczenia, ale Wy możecie uważać inaczej. Michał Czernecki bardzo zyskał w moich oczach dzięki szczerości, ocenie własnego życia i wieloletniej pracy nad samym sobą. Duże brawa należą się także Monice Sobień, która okazała się świetną dziennikarką i wykonała kawał dobrej roboty.

Autor na chwilę obecną jest szczęśliwym ojcem i mężem. Czuje się spełniony zawodowo, ale droga do tego punku, w jakim jest teraz, była bardzo kręta. Może się wydawać, że tacy ludzie z ekranów naszych telewizorów to oazy spokoju, którym niczego w życiu nie brakuje, ale tak naprawdę są zwykłymi ludźmi z normalnymi problemami i to czasem takimi, o jakich nawet byśmy nie pomyśleli. „Wybrałem życie” to książka, którą po prostu trzeba mieć w domu. Mnie niesamowicie podniosła na duchu i uświadomiła, że wszystko to, co ważne w życiu już mam, a na resztę muszę po prostu ciężko pracować i iść do przodu z podniesioną głową. Nie można się poddawać, ponieważ aktor szczerze ukazuje, nam, czytelnikom, że i on miał wiele porażek w swoim życiu. Polecam książkę każdemu. Ja pochłonęłam ją w trzy wieczory i to, co przeczytałam analizowałam przez kilka dni. To ogromna dawka motywacji, chwil refleksji i przemyśleń nad sensem własnego życia.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Michał Czernecki w rozmowie z Moniką Sobień, „Wybrałem życie”, Bielsko- Biała, Wydawnictwo PASCAL, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat