Agnieszka jest młodą dziewczyną mieszkającą w Polni, przy wielkim, zaczarowanym i złowrogim Borze. Pewnego roku podczas dożynek odbywa się święto, podczas którego czarodziej opiekujący się włościami, Smok, wybiera jedną z dziewcząt, a potem zabiera ją na 10 lat do swojej wieży i wypuszcza z powrotem. Wszyscy są przekonani, że wybrana zostanie piękna i zdolna Kasia – tymczasem Sarkan decyduje się zabrać Agnieszkę. Dotąd wiecznie pobrudzona i niechlujnie ubrana, niezgrabna dziewczyna nagle staje przed koniecznością uczenia się magii, której nie lubi i nie rozumie. Nie wie jednak, że od jej zdolności zależy nie tylko los jej, ale i bliskich oraz całego państwa. Czy Sarkan, tajemniczy, chłodny czarodziej ma też drugą twarz? Czego potrzebuje magia Agnieszki, aby zabłysnąć? Czy Baba Jaga to faktycznie tylko legenda?
Nie będę ukrywać – jako dziecko uwielbiałam bajki i pochłaniałam je całymi garściami. Lubiłam przyglądać się w wyobraźni życiu królewskiego dworu, bać się czarownic z kart starej księgi z baśniami braci Grimm czy słuchać o cudach i dziwach czynionych przez z pozoru zwykłych ludzi. Po przeczytaniu krótkiego opisu zarówno „Wybranej”, jak i samej jej autorki, Naomi Novik, wiedziałam, że tę książkę pokocham albo szczerze znienawidzę. Po przewróceniu ostatniej strony czułam ogromny żal, że to już koniec. Autorka nie tylko wprowadziła mnie w świat baśni, bajki i legendy, ale też ukryła w sercu drzewa, na zawsze pozostawiając swego rodzaju tęsknotę.
Baśniowość, jak nic innego, potrzebna jest współczesnemu światu. „Wybrana” nie jest książką dla dzieci, czym doskonale obala mit o tym, że bajki przeznaczone są tylko dla najmłodszych. Nie wszystko kończy się tutaj szczęśliwie, tak, jakbyśmy tego zawsze chcieli – ale to, że coś idzie nie po naszej myśli, nie oznacza jeszcze, że idzie źle. Agnieszka jest postacią, której można współczuć w chwilach słabości, ale jednocześnie taką, z którą współodczuwa się gniew i namiętność. Magia, która płynie w jej ciele, przez zaczarowane słowa autorki wpływa do żył czytelnika, dosłownie uderzając mu do głowy i wciągając go jeszcze bardziej w lekturę. Co zaś się tyczy Sarkana… No cóż, w tym czarodzieju zdecydowanie można się rozkochać, nawet mimo jego zasadniczości i dozy obojętności.
Książka skonstruowana jest w taki sposób, że akcja – nawet jeśli chwilowo nie jest zbyt wartka – i tak nas nie usypia. Plastyczne, ale nienachalne opisy doskonale budują w wyobraźni czytelnika obraz wieży, Boru czy zamku, jednocześnie prowadząc za rękę w głąb tego zaczarowanego świata. W „Wybranej” nie ma chwili na odpoczynek czy nudę, i to właśnie sprawia, wraz z przyjemnym, łatwym w odbiorze językiem, że książka tak bardzo zapada w pamięć.
Jakiś czas temu, po już kolejnym przeczytaniu dzieł Tolkiena, poczułam ukłucie żalu – że nigdy już nie będę mogła odkrywać na nowo zaczarowanego, baśniowego świata. Teraz, po lekturze „Wybranej” Naomi Novik cieszy mnie, że jest jeszcze książka, która budzi we mnie podobne emocje i pozwala przenieść się w świat dzieciństwa połączonego z alternatywną, a z pozoru tak dobrze znaną rzeczywistością. Zdecydowanie sięgnę po inne książki tej autorki z nadzieją, że każda z nich zapewni mi podobne doznania i radość odkrywania.
Paulina Grzybowska
(paulina.grzybowska@dlalejdis.pl)
Naomi Novik, „Wybrana”, Poznań, Dom Wydawniczy REBIS, 2015
Komentarze