Miłosław Czarnecki w swojej książce, pt. „Wydział” prezentuje zbiór dwudziestu sześciu opowiadań, z których każde zawiera wspomnienia pracowników wydziału jednej z komend wojewódzkich policji. Przede wszystkim dotyczą one postępowań związanych z przypadkami morderstw, które miały swoje odzwierciedlenie na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.
Zdarzenia opisane przez autora są jak najbardziej autentyczne, dlatego też w narracji przyjęto zasadę anonimowości – zarówno osób, jak i miejsca oraz czasu.
„Wydział” nie należy do lektur „lekkich, łatwych i przyjemnych”, dlatego też nie powinny po nią sięgać osoby nadto wrażliwe, cechujące się nadmierną podatnością na krzywdę ludzką.
Historie przedstawione w książce Miłosława Czarneckiego przesiąknięte są atmosferą zbrodni, która nie zważa na wiek, płeć, czy jakiekolwiek inne aspekty.
Czasami jest ona zamierzona, często jednak bywa zbiegiem niefortunnych okoliczności i przypadku.
Miłosław Czarnecki w swojej publikacji, pt. „Wydział” ukazuje pracę funkcjonariuszy policji bez żadnych ogródek, czy upiększeń. Wręcz przeciwnie – na pierwszym miejscu stawia autentyczność.
Nigdy nie jest też do końca pewne, na którą stronę przechyli się szala zwycięstwa i czy uda się rozwiązać wszystkie niewiadome, stanowiące swego rodzaju „zasłonę dymną” dla popełnionego przestępstwa.
„Wydział” Miłosława Czarneckiego jest dosłowny w swej wymowie, dlatego też charakteryzuje się zdecydowanie mocniejszym literackim akcentem.
Jednakże – mimo dość odważnej bezpośredniości autora – książka ta wywarła na mnie pozytywne wrażenie, dlatego uważam, że warto po nią sięgnąć, chociażby „ku przestrodze”. Co nie zmienia faktu, że „Wydział” Miłosława Czarneckiego dedykowany jest przede wszystkim osobom o mocniejszych nerwach.
Magdalena Piechowiak
(magdalena.piechowiak@dlalejdis.pl)
Miłosław Czarnecki; „Wydział”; NOVAE RES; Gdynia 2016
Komentarze