Jest to utwór napisany przeciwko radzieckiej propagandzie, która zaczęła być stosowana na szeroką skalę od lat dwudziestych XX wieku. Płatonow należał do grona pisarzy, których władza radziecka nie oszczędzała. Był prześladowany, a jego utwory cenzurowane i mocno krytykowane, gdyż nie poddał się duchowi rewolucji prowadzonej przez Bolszewików. Krytyka stalinowskich rządów i nowego „porządku” była niemożliwa. Mało tego, ten kto nie gloryfikował i nie wychwalał nowej proletariackiej rzeczywistości kwalifikował się na wroga ludu. Czasy to były ciężkie, Związek Radziecki nie oszczędził nikogo. Ale jak w tym wszystkim, będąc pisarzem, o tej rzeczywistości nie napisać? W literaturze i sztuce radzieckiej zapanował nurt zwany socrealizmem. Literatura była ukierunkowana proradziecko, bo innej być po prostu nie mogło. Płatonow był przeciw takiemu kierunkowi. „Wykop” jest przykładem, w jaki sposób można skrytykować i ośmieszyć władzę, używając wyłącznie sarkazmów i ironii, nadając jednocześnie patetyczny wydźwięk utworowi.
Powieść jest napisana specyficznym językiem. Czytelnik musi przebrnąć przez wiele stron powieści, aby się przyzwyczaić do tak zwanej nowomowy. Ten język to gwara chłopsko-proletariacka, w której przeplatają się wyniosłe słowa, często niepasujące do kontekstu wypowiedzi. Cały ten bełkot społeczeństwa przywołuje na myśl bełkot władzy, która propagandą i ideowym nastawieniem umacniała w społeczeństwie przekonanie, że budują coś wielkiego, wspólnotę, która zmiażdży światowy kapitalizm. Bohater powieści Woszczew został zwolniony z pracy ponieważ nie potrafił poświęcić się jej zupełnie, a dokładnie, choć brzmi to absurdalnie, za dużo myślał i rozważał na temat życia. A nie powinien. Bo w tamtych czasach człowiek miał pracować i robić to co mówi Państwo, bo Państwo wiedziało najlepiej. Woszczew teraz przemierza wsie i okolice, spotyka różnych ludzi, prowadzi dziwne rozmowy. Oczami Woszczewa widzimy surową i ponurą rzeczywistość radzieckiego kołchozu. Ludzie już za życia są martwi, tak wyglądają kiedy śpią. Nie ma radości i miłości. Resztka nadziei pozostaje w dzieciach, bo tylko w nich autor dopatruje się jeszcze swobody i beztroski. Smutna i trudna powieść do głębszej analizy. I z pewnością klasyka w swojej dziedzinie. Bo Andriej Płatonow to, wbrew temu jak został potraktowany przez władzę radziecką, wielki pisarz.
Aneta Nowak
(aneta.nowak@dlalejdis.pl)
Andriej Płatonow "Wykop", wyd. Psychoskok, Konin 2017
Komentarze